poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2018-1, Z Życia Kościoła

160 ROCZNICA OBJAWIEŃ MATKI BOŻEJ W LOURDES

Sanktuarium maryjne w Lourdes to najczęściej odwiedzane miejsce pielgrzymkowe w Europie. Od lat działa tam słynne Biuro Medyczne, które dokumentuje przypadki uzdrowień niewytłumaczalnych z naukowego punktu widzenia, które dokonały się właśnie w owym 15−tysięcznym miasteczku we francuskich Pirenejach. Lekarze pracujący dla tej instytucji zebrali dossier ponad 7 tysięcy osób, które powróciły do zdrowia w taki sposób, iż medycyna nie jest w stanie tego racjonalnie wyjaśnić. Sześćdziesiąt siedem z tych przypadków Kościół katolicki uznał za cuda. Jednym z nich była historia Jacka Traynora z Wielkiej Brytanii. W jego powrocie do zdrowia kluczową rolę odegrał Najświętszy Sakrament.

Traynor w czasie I wojny światowej był żołnierzem, w marynarce wojennej. Podczas walk został kilkakrotnie ciężko ranny. Najpoważniejsze obrażenia odniósł w 1915 roku w trakcie bitwy morskiej w cieśninie Dardanele. Postrzelony w głowę i klatkę piersiową, został częściowo sparaliżowany. Nie mógł ruszać prawą ręką i cierpiał na niedowład obu nóg.
Poza tym zachorował na padaczkę i miewał nawet trzy ataki epilepsji dziennie. Zwolniony z wojska, został zaklasyfikowany jako emeryt ze 100−procentowym kalectwem. Przeszedł kilka operacji, ale wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Przez lata Traynor żył w Liverpoolu, bezradny jak niemowlę, nie mogąc poruszać się samodzielnie, zdany całkowicie na opiekę rodziny. Każdego ranka przenoszono go z łóżka i sadzano na wózku, wieczorem zaś z powrotem kładziono do łóżka.

W 1923 roku dowiedział się, że diecezja liverpoolska organizuje pielgrzymkę do Lourdes. Postanowił, że musi tam pojechać. Jego decyzja wywołała gwałtowny protest wszystkich. Sprzeciwiała się rodzina, przyjaciele i osobisty lekarz, który oświad−czył, że wyjazd jest dla chorego równoznaczny z samobójstwem. Nawet ksiądz, który organizował pielgrzymkę, błagał kalekę o wycofanie rezerwacji.

Wszystko na próżno: Traynor uparł się, że musi jechać do Lourdes. Tak też się stało. Źle znosił warunki podróży. W czasie drogi kierownik pielgrzymki trzykrotnie chciał go wysadzić z pociągu i umieścić w szpitalu. Za każdym razem okazywało się jednak, że w okolicy najbliższej stacji nie było szpitala. Do Lourdes dotarł 22 lipca 1923 roku – jak sam wspominał – „bardziej martwy niż żywy”. Na miejscu przez pierwsze cztery dni
miał wiele krwotoków i ataków epilepsji. Czuł się tak źle, że poprosił jedną z wolontariuszek, o napisanie listu do domu w Liverpoolu z radą, by nie robiono sobie komplikacji z przewozem jego zwłok do Anglii i pochowano go w Lourdes.
Niespodziewany przełom nastąpił 25 lipca podczas procesji eucharystycznej. Oddajmy jednak głos samemu Jackowi Traynorowi: „Pochód jak zwykle szedł drogą powrotną w kierunku kościoła. Na końcu szedł arcybiskup Reims, niosąc Najświętszy Sakrament. Pobłogosławił dwie osoby przede mną, podszedł do mnie, uczynił znak krzyża monstrancją i przeszedł do następnego chorego. Gdy tak przechodził, zdałem sobie sprawę, że w moim ramieniu, które było martwe od 1915 roku, nastąpiła wielka zmiana, że zostało ono gwałtownie poruszone. Zerwałem swoje bandaże i przeżegnałem się sam prawą ręką – po raz pierwszy od wielu lat.”

(…)


 

Całość rozmowy w najnowszym numerze „La Salette – Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej” – 2018/1 Wyzwoleni przez Pana

 

 


Grzegorz Górny Grzegorz Górny
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(Mk 4, 26-34), XI Niedziela zwykła, 17-06-2018

Twoja przysięga

Przypowieść bardzo krótka, zwięzła ale tryskającą siłą i dynamizmem. Płynie to samo przesłanie nadziei co u Ezechiela. Przypowieść podkreśla, że Bóg działa z ogromną cierpliwością, aby osiągnąć to, co zamierzył. Przypowieść mówi, że Bóg potrafi czekać i że cierpliwość nie oznacza Jego słabości, ale miłość, dobroć, mądrość.

Przypowieść wprawia w zakłopotanie. Nie mówi co mamy robić a czego nie! Mówi o tym, co dzieje się z ziarnem. Mówi także, że ziarno zna swoje zadanie i wypełnia je kiedy chce i jak chce. Bóg zasiał ziarno, czekamy cierpliwie na owoce!

ks. Jacek Pawłowski MS
(wikariusz generalny Zgromadzenia, rektor WSD Księży Misjonarzy Matki Bożej z La Salette)

ROZWAŻANIE SŁÓW EWANGELII

A F O R Y Z M

„Najcenniejszych rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze.”

(Albert Einstein)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA