poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2016-4, Janowe spotkania z Jezusem

KRÓLEWSKI POGRZEB JEZUSA

janowe_spotkania(34)

(J 19,38−42)

Opowiadanie o męce i krzyżowej śmierci Jezusa jest tak skonstruowane, by obronić królewską i Boską godność Jezusa wobec powszechnego w tamtej kulturze skandalu krzyża. Jan chce przekonać czytelnika swojej Ewangelii, że pomimo iż Jezus został przez żydowskie władze religijne i Rzymian potraktowany jako godny potępienia i wymazania ze zbiorowej pamięci złoczyńca, to jednak w rzeczywistości przysługuje mu królewska godność. Strategia ta osiąga punkt kulminacyjny w opowiadaniu o pogrzebie Jezusa (19,38-42), które chcemy w tej perspektywie przeanalizować.

rys_2016_4-005Pierwszym elementem, którym posługuje się Ewangelista Jan, by uzmysłowić czytelnikom, że Jezus był nietuzinkowym człowiekiem, jest fakt, że pogrzebem Jezusa zajęli się ludzie o wysokim statusie społecznym – Józef z Arymatei i Nikodem. O wartości człowieka decydowało w tamtej kulturze jego pochodzenie społeczne (rodzina) oraz koneksje z ludźmi wysoko usytuowanymi w społecznej hierarchii. Zarówno Józef z Arymatei, który poszedł do Piłata, aby poprosić go, by mógł zabrać martwe ciało Jezusa, jak i Nikodem, który przyniósł mieszankę wonności, by namaścić ciało Jezusa, byli członkami Sanhedrynu, czyli swego rodzaju żydowskiego 70−osobowego parlamentu, na czele którego stał arcykapłan. Byli to zatem ludzie wpływowi i powszechnie szanowani.

Ich działanie polegające na pozyskaniu od Piłata martwego ciała Jezusa po to, by Mu urządzić pogrzeb, było niezgodne z powszechnie przyjętym sposobem postępowania z ciałami ludzi skazanych na najbardziej haniebną karę śmierci tj. przez ukrzyżowanie. Otóż ciało człowieka zamęczonego na krzyżu przez kilka dni zostawiano na nim po to, by stało się przestrogą dla ewentualnych naśladowców jego haniebnych czynów.

Stawało się ono wtedy żertwą dla ptactwa i dzikich zwierząt. Po kilku dniach zmasakrowane zwłoki zdejmowano z krzyża i wrzucano do zbiorowej mogiły, by na zawsze zatrzeć pamięć o przestępcy, który nie zasługiwał na to, by pozostać w zbiorowej pamięci. Według przyjętych w tamtej kulturze zwyczajów, ciało Jezusa powinno podzielić ten sam los.
Tymczasem arystokrata Józef z Arymatei uzyskuje od Piłata pozwolenie na zabranie ciała Jezusa tuż po Jego śmierci na krzyżu. Ciała nie wrzucono do zbiorowej mogiły, lecz Józef i Nikodem urządzają Jezusowi królewski pogrzeb. Jan Ewangelista uświadamia czytelnikowi, że Jezus został pochowany po królewsku poprzez wzmiankę o namaszczeniu Jego ciała wonnościami. Mieszanki mirry i aloesu nie stosowano zwyczajowo przy pochówku ciał zwykłych ludzi. Stosowano ją natomiast przy pochówku monarchów. Co więcej, uderza ilość przyniesionych przez Nikodema wonności – sto funtów mieszanki mirry i aloesu to około 32 kilogramy.

Ilość ta przewyższa wielokrotnie to, czego potrzeba do pochówku jednego człowieka. Mamy tu zatem do czynienia z hiperbolą, poprzez którą Jan chce nam uświadomić nadzwyczajną królewską godność Jezusa – pomimo okrutnej i haniebnej śmierci krzyżowej jest On godzien większej czci niż jakikolwiek władca. Fakt ten należy zestawić z wcześniejszą rozmową Jezusa z Piłatem, gdy ów zapytał Go: „A więc jesteś królem?” Na co Jezus odpowiedział: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (18,37) oraz z uprzednim stwierdzeniem Jezusa: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (18,36).

Tak więc wyraźnie widać, że Jan stara się dokonać w umysłach ludzi wyrosłych w kulturze śródziemnomorskiej istotnego przewartościowania, gdy idzie o sens krzyżowej śmierci Jezusa. Skandal krzyża przekuwa w ich umysłach na tryumf Króla. Krzyż – najbardziej haniebne i okrutne narzędzie kaźni – staje się królewskim tronem Zwycięzcy nad złem i śmiercią, narzędziem zbawienia i odrodzenia ludzkości do nowego życia, które w istocie jest powrotem do rajskiego stanu. Ów zamysł teologiczny powrotu ludzkości do rajskiego stanu przyświecał całości opowiadania o męce i śmierci Jezusa zawartego w rozdziałach 18 i 19 Ewangelii według św. Jana. Wyrażony jest w inkluzji polegającej na zastosowaniu tego samego wyrażenia „w ogrodzie” na początku (18,1) i na końcu (19,41) tej narracji.

Otóż Jezus został pojmany „w ogrodzie” Getsemani, gdzie sam dobrowolnie jako Król/Władca panujący nad całą sytuacją oddaje się w ręce kohorty rzymskich żołnierzy. Teraz, po całym procesie wyniszczenia Jezusa−Króla, poprzez skazanie Go przez Piłata na okrutną i haniebną śmierć, biczowanie, drogę krzyżową, śmierć na krzyżu, zostaje On po królewsku namaszczony i pochowany w grobie znajdującym się „w ogrodzie”. Jest to wyraźna aluzja do ogrodu Eden, w którym zostali umieszczeni przez Boga pierwsi ludzie, gdzie żyli w harmonii z Nim.

Po ich grzechu ten pierwotny stan szczęścia w raju został przez ludzkość utracony. Dzięki Jezusowej męce, śmierci i zmartwychwstaniu, ludzkość rodzi się na nowo, powraca do pierwotnego rajskiego stanu szczęścia, w którym wszelka władza należy do Chrystusa Króla.

ks. prof. Janusz Kręcidło MS ks. prof. Janusz Kręcidło MS
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(Łk 9, 18-24), XII Niedziela Zwykła, 23 czerwca 2019

Strojenie odbiornika

„Dobrze, kiedy dzieją się wielkie rzeczy mocą Ducha Świętego, kiedy w sposób namacalny doświadczamy tego, że Pan jest z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata, ale nie możemy wyrzucić z chrześcijaństwa cierpienia. Nie odkąd Jezus umarł na krzyżu i zmartwychwstał. To wydarzenie sprawiło, że coś tak beznadziejnego jak cierpienie i ból może się stać narzędziem ku dobremu. To na prawdę dobra nowina. Krzyż to etap do poranka zmartwychwstania. Nigdy cel sam w sobie. Nieść swój krzyż w perspektywie życia, które pokonuje śmierć, to być prawdziwie dobrze nastrojonym. Obyśmy nie zniechęcili się wszelkimi zakłóceniami.”
ks. Paweł Baran MS

"

A F O R Y Z M

„Ojciec, głowa rodziny, niechaj będzie wśród swoich przedstawicielem Boga, i niech przewodniczy im nie tylko władzą, ale również przykładem życia.”

(św. Jan XXIII)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

6 dni temu

UWAGA PROMOCJA!
Niespodziankę w postaci ostatniego numeru Posłańca, Łez Maryi i książki "Ryczące owieczki" wydawnictwa Dreams otrzymają trzy osoby, które odpowiedzą w komentarzu na pytanie: DO ILU OŁTARZY IDZIE PROCESJA W BOŻE CIAŁO???
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

2 tygodni temu

Czy spotkaliście kiedyś Pampiludki? Jeśli nie - jest okazja!
Asia Olejarczyk, pisarka, opowiada o tym, jak Duch Święty poprowadził ją do odkrycia Pampilii.

"Podczas Mszy Świętej, kiedy to siedziałam w ławce ze zniecierpliwionymi dziećmi, które niewiele rozumiały z liturgii, poprosiłam Go, by pomógł mi objaśnić im, co właściwie się tam dzieje. Zaczęłam słuchać słów uszami dzieci. Wyobraziłam sobie, że znów mam kilka lat… I poczułam się tak, jakby ktoś mówił do mnie w obcym języku. Na przeszkodzie stały trudne, archaiczne słowa, z którymi dzieci nie stykają się w codziennych kontekstach: „amen”, „hosanna”, „chwała”, „bliźni”, „zbawienie”… Przyszło mi do głowy, by umiejscowić te wyrazy w przyjaznym, baśniowym świecie. Właśnie wtedy przed oczami stanęły mi dwa niewielkie ludziki w kolorowej krainie: pampiludki – Gideon i Alimemek."

Ostatni numer Posłańca możesz otrzymać pisząc na adres: poslaniec@poslaniec.com
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA