poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2018-4, Z Życia Kościoła

50 LAT DROGI

W Rzymie 5 maja, odbyła się liturgia dziękczynienia za 50 lat Drogi Neokatechumenalnej. Na spotkanie z papieżem Franciszkiem przybyło ok. 150 tys. ze 134 krajów świata, w tym 8 tys. Polaków. Papież swoje przemówienie oparł na słowach Jezusa: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28, 19).

Przy okazji tej niezwykłej dziękczynnej liturgii, rozmawiałem z licznymi kardynałami i biskupami przybyłymi z całego świata. Nic nie ma tak wielkiej mocy przekonywania, jak osobiste świadectwo, szczególnie hierarchów, których wypowiedzi udostępniam naszym drogim Czytelnikom.

ks. Bohdan Dutko MS

Zobacz galerie foto z Jubileuszowego Spotkania  —>TUTAJ


Moje osobiste doświadczenie Drogi Neokatechumenalnej rozpocząłem w 1978 roku w Kairze. Byłem wówczas rektorem wielkiej szkoły i zostałem zaproszony do pobliskiej parafii ormiańsko-katolickiej przez proboszcza, który później został biskupem Kościoła ormiańsko-katolickiego w Egipcie.
Rozpoczęliśmy Drogę Neokatechumenalną w 1978 r. razem z ekipą prowadzoną przez o. Romano Matrone. Jestem bardzo wdzięczny Drodze Neokatechumenalnej, ponieważ jestem pewien, że jest to rzecz bardzo ważna. Zaczynałem drogę jako ksiądz, teraz jestem arcybiskupem.

Chcę powiedzieć, że ta Droga jest zbawieniem najpierw dla księży. Wielu księży nie chce Drogi Neokatechumenalnej, ponieważ sądzą, że mają wszystko. Nie, to nie jest prawdą. Pierwszymi, którzy powinni zdobyć doświadczenie Drogi Neokatechumenalnej są księża.

Poznałem Drogę poprzez celebrację Słowa Bożego, Eucharystię, przygotowania po domach i konwiwencje. Droga mnie naprawdę uratowała, ponieważ byłem rektorem wielkiej szkoły i pierwszym moim grzechem była duma. Muszę podziękować, że Droga przyszła w samą porę. Teraz, po czterdziestu latach Drogi w mojej wspólnocie, która jest w Kairze, jestem tutaj, w tym miejscu, pośród tych tłumów.

Po pewnym czasie mnie przeniesiono i zostałem arcybiskupem Egiptu, a w 2008 r. przeniesiono mnie do Jerozolimy. Obecnie, kiedy jestem emerytowanym arcybiskupem, przeżywam Neokatechumenat w maleńkiej wspólnocie w Jerozolimie. Przewodniczę także wspólnotom, które przybywają z całego świata na zakończenie Drogi. Nie możecie sobie wyobrazić radości i miłości,jakie przeżywam, gdy pojawiają się wspólnoty z całego świata, szczególnie te z Włoch i Hiszpanii. Mamy wówczas bardzo piękną liturgię na zakończenie Drogi.

abp Joseph Jules Zerey
emerytowany patriarcha Jerozolimy
obrządku greko-melchicko-katolickiego


50-lat-drogi-rzym-046-2Moje doświadczenie Drogi Neokatechumenalnej jest takie, że Bóg dał Kościołowi w odpowiednim momencie wielki charyzmat. Myślę, że 1968 rok był czasem wielkiego kryzysu dla Kościoła. W tym roku tu, w Rzymie, rozpoczął się ten charyzmat, jakim jest Droga Neokatechumenalna dla odnowienia wspólnot, parafii i Kościoła. To jest dar Boga dla rodzin. Bo dla mnie Droga Neokatechumenalna jest najbardziej przekonująca jako dar dla rodzin. Interesujące jest także i to, że rodzi się tu wiele powołań do
kapłaństwa. To proste – tam, gdzie są rodziny, są także powołania.

kard. Christoph Schönborn OP
arcybiskup Wiednia


Jest ksiądz saletynem? Ach, La Salette… Cudownie. Mamy bardzo znane sanktuarium saletyńskie w Massachusetts. Wykonujecie tam świetną robotę.

Jubileusz 50 lat Drogi Neokatechumenalnej to jest nadzwyczajna uroczystość – 50 lat wyjątkowej służby i niezwykłego charyzmatu, który jest darem dla Kościoła. Ten charyzmat jest wielkim błogosławieństwem, ponieważ tak wielu ludzi przyprowadził z powrotem do Boga. Jesteśmy zachwyceni, że możemy podzielać ten entuzjazm. Wielka liczba ludzi, którzy tu dziś przybyli, świadczy o tym, że Droga jest ważna dla Kościoła.

kard. Sean Patrick O’Malley OFM Cap.
arcybiskup Bostonu

 

(…)

Czytaj pozostałe wywiady ks. Bohdana Dutko MS w najnowszym numerze La Salette” Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej nr 4/2018 – temat przewodni PIĄTA EWANGELIA

 

 

ks. Bohdan Dutko MS ks. Bohdan Dutko MS
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(J 16, 12-15), XI Niedziela Zwykła – Uroczystość Najświętszej Trójcy, 16 czerwca 2019

Duch doprowadzi cię do relacji

„Kościół pozwala nam dotknąć tajemnicy Trójcy Świętej. Przy pomocy naszego intelektu robimy to trochę nieporadnie, tak jak umiemy. Celem tej uroczystości nie jest jednak poznanie Trójcy tylko zachwyt nad Jej tajemnicą. Już na początku tej Ewangelii usłyszeliśmy słowa, które mogą nas zniechęcać do tego poznawania: „Dzieci, jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie” Tajemnica Trójcy Świętej pozostaje tajemnicą i Pan Bóg jej nam nie objawia bardzo świadomie. Wymyka się naszym kategoriom poznawczym.”
ks. Marcin Sitek MS

"

A F O R Y Z M

„Niechaj twoim pragnieniem będzie zobaczyć Boga; twoją bojaźnią stracić Go; cierpieniem twoim nie posiadać Go, radością zaś to wszystko, co cię prowadzi do Niego.”

(św. Teresa z Avila)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

3 dni temu

Czy spotkaliście kiedyś Pampiludki? Jeśli nie - jest okazja!
Asia Olejarczyk, pisarka, opowiada o tym, jak Duch Święty poprowadził ją do odkrycia Pampilii.

"Podczas Mszy Świętej, kiedy to siedziałam w ławce ze zniecierpliwionymi dziećmi, które niewiele rozumiały z liturgii, poprosiłam Go, by pomógł mi objaśnić im, co właściwie się tam dzieje. Zaczęłam słuchać słów uszami dzieci. Wyobraziłam sobie, że znów mam kilka lat… I poczułam się tak, jakby ktoś mówił do mnie w obcym języku. Na przeszkodzie stały trudne, archaiczne słowa, z którymi dzieci nie stykają się w codziennych kontekstach: „amen”, „hosanna”, „chwała”, „bliźni”, „zbawienie”… Przyszło mi do głowy, by umiejscowić te wyrazy w przyjaznym, baśniowym świecie. Właśnie wtedy przed oczami stanęły mi dwa niewielkie ludziki w kolorowej krainie: pampiludki – Gideon i Alimemek."

Ostatni numer Posłańca możesz otrzymać pisząc na adres: poslaniec@poslaniec.com
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

1 tydzień temu

EKSPLOZJA MIŁOŚCI
Homilia na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu Chrystusa miała miejsce w Jerozolimie eksplozja, której szum jakby gwałtownego wichru i ogniste języki nad głowami apostołów były tylko niewielkim zewnętrznym przejawem. Przemiana, która dokonała się w sercach modlących się w Wieczerniku uczniów, spowodowała ekspansję chrześcijaństwa na cały ówczesny świat. Nie przez przypadek podkreślam, że było to owocem przemiany serc uczniów Jezusa. Misji zaniesienia zbawczego orędzia Jezusa aż po krańce ziemi mogli sprostać tylko ci, którzy poświęcą jej „cały swój umysł, całe swoje serce, całe swoje życie”. Tylko miłość mogła zaprowadzić ich tak daleko i aż do męczeństwa.
Przygotowując lipcowe wydanie Posłańca Matki Bożej Saletyńskiej miałem okazję rozmawiać z ks. Rafałem Cyfką ze Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie o prześladowanych chrześcijanach. Pytałem, czy w obliczu prześladowań i dyskryminacji jest w ogóle możliwa jakakolwiek misja, ewangelizacja przez wiernych z tych Kościołów? W odpowiedzi usłyszałem:
To, czym dzisiaj chrześcijanie ewangelizują w krajach, w których doświadczają prześladowań czy są mniejszością, jest miłość. Oni potrafią zmieniać swoich prześladowców stylem swojego życia, który jest radykalnie różny od stylu życia ich sąsiadów.
W latach 2007-2008 w stanie Orisa w Indiach ponad 75 tys. chrześcijan zostało wygnanych z domów, a one – zrównane z ziemią. Przez kilka miesięcy mieszkali w lasach, bali się wyjść w obawie przed utratą życia. Stracili swoje domy, swoich bliskich, nieraz byli zamożni, a odebrano im wszystko. Końcem 2008 roku, kiedy ucichły prześladowania, przygotowano dla nich obozy. Kiedy tam zamieszkali, modlili się za swoich prześladowców: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Do tych obozów znów zaczęli przychodzić hinduscy ekstremiści, ale nie po to, by zabijać. Przychodzili do chrześcijan, klękali przed nimi i mówili: „Ochrzcijcie nas, chcemy być chrześcijanami, bo zobaczyliśmy, że Jezus, w którego wierzycie, jest prawdą”. W sierpniu 2013 roku w ofensywie odbijającej Homs z rąk rebeliantów w Syrii na część miasta zamieszkałą przez muzułmanów spadły bomby. Mieszkańcy uciekali w popłochu, a wielu z nich zginęło. Ci, którzy przeżyli, przyszli po pomoc do chrześcijan, mimo świadomości, że ich współwyznawcy ekstremiści próbowali wyczyścić Homs z chrześcijaństwa – mordowali, niszczyli kościoły. Mimo wszystko przyszli po pomoc, ponieważ wiedzieli, że dla chrześcijan najważniejsze będzie to, że ucierpiał człowiek, a nie to, jaką wyznaje religię. Kilka tygodni później na obrzeżach miasta pojawiły się białe transparenty, na których czarnymi arabskimi literami było napisane: „Dziękujemy chrześcijanom”. To jest ewangelizacja, która nie jest wprost przepowiadaniem Ewangelii, ale jest głoszeniem Chrystusa miłością i czynem, a przede wszystkim stylem życia.
Miłość to najbardziej wyraziste orędzie chrześcijaństwa. Nieprzypadkowo to słowo kilkakrotnie pojawia się w Ewangelii, którą słyszymy w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego i jest prawem, wyzwaniem i obowiązkiem rodzącego się wówczas Kościoła. Żadna misja, żadna ewangelizacja nie jest możliwa bez miłości. Byłaby wtedy tylko religijnym imperializmem lub ideologicznym fanatyzmem. Motywacja może być tylko jedna – z miłości do Jezusa, a to jest dar Ducha Świętego!
Kolekta z dzisiejszej uroczystości odsyła nas do początków chrześcijaństwa i jest prośbą o to, aby Pan znów uczynił cuda, jakie dokonały się w początkach głoszenia Ewangelii. Jakakolwiek reforma Kościoła i jakiekolwiek nawrócenie osobiste musi mieć właśnie taki punkt odniesienia, takie źródło – zesłanie Ducha Świętego. Niech On przemienia nasze serca, nasze motywacje, nasze priorytety, niech zabiera lęk! Podobno po wielkim wybuchu Wszechświat wciąż się rozszerza, chrześcijaństwo po Pięćdziesiątnicy również – jeśli tylko otwieramy się na dary i moc Ducha Świętego, Ducha miłości.

ks. Grzegorz Szczygieł MS
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA