poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2017-4, Z Życia Kościoła

BÓG JEST

Od kiedy pamiętam, bardzo pragnęłam mieć bliską relację z Bogiem. Wychowywana w tradycyjnej wierze katolickiej dojrzewałam do wkroczenia na drogę żywej z Nim relacji. Jednak zanim tak się stało, przeszłam czas oczyszczenia i kryzysu wiary, za który jestem Bogu bardzo wdzięczna.

Ten trudny czas wewnętrznego buntu i rozdarcia przyczynił się do odkrycia prawdy o tym, że jestem grzesznikiem i że żadne moje starania i dobre uczynki nie mogą przyczynić się do mojego zbawienia, do tego, żeby Bóg kochał mnie bardziej. Zrozumiałam, że tylko w Jezusie Chrystusie jest dla mnie ratunek; w Tym, który oddał za mnie życie i swoją krwią już mnie odkupił i jedynie On sam może mnie znaleźć i podźwignąć. W tamtym czasie usłyszałam od księdza w konfesjonale, że powinnam na jakiś czas przestać chodzić do kościoła. Można powiedzieć: ,,Jak to? Ta dziewczyna się pogubiła, szuka Boga i ma nie chodzić do kościoła?!” Ale to był jeden z ważniejszych wieczorów w moim życiu. W nim podjęłam świadomą i dobrowolną decyzję wiary.

Nawrócenie

Decyzję nawrócenia podjęłam dwa lata później, kiedy doświadczyłam ogromnej miłości Boga do człowieka, który na nią nie zasługuje, a może ją tylko przyjąć. Mówię tu oczywiście o sobie, myśląc o swoich upadkach. Bóg kocha mnie taką, jaka jestem. Za darmo! Czyż to nie wspaniała nowina? Od tej pory zaczęła się moja niesamowita przygoda z Jezusem. Jeździłam na Eucharystie z modlitwą o uzdrowienie i czułam, jak kawałek po kawałku Pan dotyka moich zranień i bardzo delikatnie je uzdrawia, a tym samym napełnia mnie mocą Ducha Świętego i coraz większym pragnieniem jeszcze bliższej relacji z Nim i z Niepokalaną Panią. Wydawałoby się, że na tym etapie już dużo w moim życiu się wydarzyło, ale prawdziwa przemiana nastąpiła dopiero na La Salette, podczas mojego pierwszego pobytu na wolontariacie u Niepokalanej Pani w 2013 r.

 lasalette16Cuda w La Salette

Jadąc z moją przyjaciółką Anią jeszcze wtedy w nieznane, prosiłam Maryję, by nauczyła mnie modlić się i żebym mogła Ją bliżej poznać. Nie wiedziałam wtedy o orędziu z La Salette, w którym Maryja wzywa do nawrócenia i prosi dzieci, żeby się dobrze modliły.

Niepokalana Pani odpowiedziała na moją prośbę, pomagając mi odkryć wartość Eucharystii, kontemplacji, moc modlitwy różańcowej, nauczyła mnie, jak słuchać Boga i rozważać Jego słowo.

Jednak widziałyśmy z Anią wkoło nas wielu ludzi poszukujących. Wtedy zrodziło się w nas ogromne pragnienie podzielenia się z wolontariuszami z różnych krajów tą wielką radością ze spotkania Boga.

Zorganizowałyśmy adorację. Tego wieczoru, kiedy odbywało się uwielbienie naszego Pana, nastąpiło wielkie zstąpienie Ducha Świętego na wszystkich obecnych. Bez nakładania rąk ludzie doświadczali spoczynku w Duchu Świętym, daru łez, doświadczali miłości Bożej.

Ja i Ania w tamtym czasie niewiele wiedziałyśmy o ruchach charyzmatycznych, ale Bogu to nie przeszkodziło w objawieniu Swojej chwały. Wolontariusze z wielu stron świata poruszeni całym zdarzeniem i tak mocnym doświadczeniem Boga, jeszcze przez następne lata dopytywali o to, co się wtedy wydarzyło.

Bóg jest!

Największą prawdą, z jaką wróciłam do Polski, były dwa słowa: BÓG JEST! A o tym nie można już milczeć. Zaczęłyśmy z Anią dzielić się tym doświadczeniem, choć na początku bardzo nieporadnie. Rok później byłyśmy już w ekipie Szkoły Nowej Ewangelizacji Diecezji Koszalińsko−Kołobrzeskiej, która dała nam możliwość głoszenia Ewangelii na dachach w całej Polsce. Tu mogłabym godzinami opowiadać o tym, jak Jezus przechodzi pośród nas, uzdrawia i przywraca do życia. Ludzie wstają z wózków, znikają nowotwory i różne choroby. Chociaż dla mnie silniejszymi znakami działania mocy Bożej są zdarzenia, kiedy na ulicy rodzą się do nowego życia ludzie, którzy dawno odeszli od Kościoła, którzy stracili sens życia, czy też stali się zdeklarowanymi ateistami. Gdy jestem świadkiem takich narodzin, czuję, jak całe niebo świętuje, a ja razem z nim.

Drogą do naszego uzdrowienia fizycznego jest przede wszystkim nasze uzdrowienie wewnętrzne. Decyzja przebaczenia i nawrócenia, szczera spowiedź święta stają się drogą uzdrowienia z najcięższych dolegliwości, jakie często powoduje życie bez przebaczenia i w ciężkich grzechach. Bóg chce uzdrawiać, Bóg chce naszego zbawienia i w mocy swojej miłości przywraca nas do godności Swego dziecka, jeśli tylko Go przyjmiemy i pozwolimy Mu działać.

Małgorzata Czajka


Redakcja Posłańca Redakcja Posłańca
SŁOWO NA DZIŚ
ŁAMIEMY SŁOWO

Kobieta wiary

Kobieta kananejska przedstawia Kościół, który ma korzenie pogańskie. Ona przez wiarę uczestniczy w obietnicy, którą otrzymał Abraham. Abraham był poganinem, ale stał się spadkobiercą obietnicy dzięki wierze. Ona potrafi tylko krzyczeć, błagać… wyrazem tej wiary jest krzyk: „Ulituj się nade mną, Panie, synu Dawida?”

– ks. Jacek Pawłowski MS


MYŚLI OJCÓW PUSTYNI - ROZWAŻANIA BIBLIJNE

A F O R Y Z M

„Nigdy nie przeklinałam, nie leży to w mej naturze.”

(Joanna d’Arc)


AFORYZMY

MULTIMEDIA
FACEBOOK
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA