poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2017-2, Janowe spotkania z Jezusem

TOMASZ BYŁ NIEWIERNY JEZUSOWI?

janowe_spotkania(38)

(J 20, 24−29)

Na kanwie fragmentu Ewangelii wg św. Jana (20,24-29) i kilku innym miejsc, gdzie pojawia się apostoł Tomasz, uczeń Jezusa, chcemy dziś zmierzyć się ze stereotypowym, krzywdzącym nazywaniem go niewiernym. Według definicji zawartej w słownikach języka polskiego słowo „niewierny” oznacza człowieka niedochowującego wiary, tzn. nielojalnego, postępującego niezgodnie z tym, co deklarował. Gdy porównamy to znaczenie z przedstawieniem apostoła Tomasza w Ewangelii św. Jana, zauważymy, że jego postawa wobec Jezusa ma niewiele wspólnego z niewiernością.

Po raz pierwszy Tomasz pojawia się w Czwartej Ewangelii dopiero w kontekście wieści o ciężkiej chorobie i śmierci Łazarza oraz decyzji Jezusa, by udać się do Betanii. Niewymienieni z imienia najbliżsi uczniowie Jezusa stanowczo sprzeciwiali się, tej Jego decyzji, gdyż bali się, że grozi Mu tam śmierć ze strony żydowskich przeciwników. Ta trudna sytuacja zostaje rozwiązana dzięki zdecydowanej i odważnej postawie Tomasza, który zwraca się do uczniów słowami: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (11,16). Jest to bardzo ważny moment. Gdyby nie determinacja Tomasza, być może pozostali uczniowie stchórzyliby wobec zagrożenia utraty życia i już wtedy opuściliby Jezusa. Jest to zarazem osobista deklaracja Tomasza – świadectwo, że gotów jest ponieść śmierć męczeńską razem z Jezusem. Spośród wszystkich uczniów to właśnie Tomasz okazał się być najbardziej wiernym Jezusowi – aż po gotowość oddania życia!

Po raz drugi spotykamy Tomasza razem z Jezusem i najbliższymi uczniami podczas Ostatniej Wieczerzy. Jezus, głosząc do uczniów mowy pożegnalne, przygotowuje ich na swoją rychłą śmierć i powrót do Ojca oraz obiecuje, że ich także zabierze do siebie. W tym kontekście Tomasz jako pierwszy podejmuje dialog z Jezusem, prosząc o wyjaśnienie tego, czego nie pojmuje. Na słowa Jezusa „Znacie drogę, którą Ja idę” (14,4), Tomasz odpowiada stwierdzeniem i pytaniem: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (14,5). Na co Jezus mówi: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie” (14,6). Co możemy powiedzieć o Tomaszu na podstawie tego dialogu? Czy możemy wysnuwać wnioski o jego niewierności wobec Jezusa? Absolutnie nie! Wtedy funkcjonowała już zasada „wiara szuka rozumu”. Jezus nie zabrania swoim uczniom mieć wątpliwości. Nie zakazuje im też zadawania pytań. Wręcz przeciwnie, spokojnie odpowiada im, bo chce, by ich życiowe wybory były rozumne i dojrzałe. Tomasz jawi się w tym dialogu jako człowiek dociekliwy i odważny. W jego stwierdzeniu i pytaniu skierowanym do Jezusa nie należy doszukiwać się sceptycyzmu czy niedowiarstwa. Przyznaje się raczej do tego, że on i jego koledzy tak mało znają i rozumieją Jezusa, i dlatego z tym nie potrafią również zrozumieć samych siebie i swojego dalszego losu.

Trzeci raz spotykamy Tomasza w Ewangelii św. Jana już po zmartwychwstaniu Jezusa, we fragmencie 20,24−29, który jest inspiracją naszych rozważań. To właśnie na podstawie tego opowiadania przyjęło się nazywać Tomasza niewiernym apostołem. Tekst J 20,24−29 opowiada o drugim po zmartwychwstaniu objawieniu się Jezusa najbliższym uczniom.

Wydarzenie najprawdopodobniej odbyło się w wieczerniku tydzień po pierwszym objawieniu. Zanim do niego doszło pozostali uczniowie, świadkowie pierwszego objawienia Jezusa, starali się przekonać Tomasza, dzieląc się swoim doświadczeniem: „Widzieliśmy Pana”, na które on stanowczo odpowiada: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę” (20,25). Zadajmy pytanie: Czy te słowa są manifestacją niewierności wobec Jezusa, czy też braku zaufania do świadectwa uczniów co do faktu widzenia Go zmartwychwstałego? Tomasz nie wyrzeka się wiary w Jezusa, ale oczekuje namacalnych dowodów Jego zmartwychwstania, gdyż nie ufa świadectwu tych, którzy w jego opinii nie zasługują na zaufanie. To zasadnicza różnica!

Interpretację tę potwierdza dalszy rozwój sytuacji, gdy Jezus objawia się uczniom po raz drugi, tym razem już w obecności Tomasza. Zobaczenie Jezusa już wystarcza mu do uwierzenia. Nie korzysta z propozycji Jezusa, by włożył palec i rękę do Jego ran i przeszedł od niewiary do wiary. W oryginale greckim wezwanie Jezusa brzmi: mç ginou apistos alla pistos co należy tłumaczyć „nie bądź niewierzący, lecz wierzący” (20,27). Nie chodzi tutaj zatem o niewierność czy niedowiarstwo, lecz Jezus zaprasza Tomasza do wiary, że On prawdziwie zmartwychwstał.

Przedmiotem sceptycyzmu i nieufności Tomasza nie był Jezus jako taki, ale fakt Jego zmartwychwstania, który mógł, zdaniem Tomasza być zweryfikowany jedynie poprzez osobiste zobaczenie Go oraz dotknięcie Jego ran pozostałych po ukrzyżowaniu. Tomasz jest tu przykładem empirycznego podejścia do wiary. Takiej postawy Jezus nie potępia, lecz wychodzi jej naprzeciw zapraszając, by dotknąć ran i w konsekwencji uwierzyć w to, że prawdziwie zmartwychwstał. W historii egzegezy pojawiło się pytanie, czy Tomasz najpierw dotknął ran Jezusa i potem wypowiedział swoje wyznanie wiary „Pan mój i Bóg mój!” (20,28), czy też wystarczyło mu samo zobaczenie i usłyszenie Go. Wbrew temu, jak przedstawiają tę sytuację sławni malarze (np. Caravaggio), tekst Ewangelii nie podaje, by Tomasz dotknął Jezusa przed swoim radykalnym wyznaniem wiary w Zmartwychwstałego. Wystarczyło, że Go zobaczył i usłyszał.

Ostatni fragment Ewangelii wg św. Jana, w którym pojawia się Tomasz, to objawienie się Zmartwychwstałego Chrystusa siedmiu uczniom podczas cudownego połowu ryb na Jeziorze Tyberiadzkim (21,1−14). Tomasz zatem pozostał nadal wierny Jezusowi! Dowodem tego są również jego dalsze losy. Stał się misjonarzem, świadkiem Jezusa, który zaniósł Ewangelię do Indii i tam poniósł śmierć męczeńską za wiarę w Niego. Nie ma wątpliwości, że wyznanie wiary Tomasza „Pan mój i Bóg mój” nie było pustymi słowami. Czy więc słusznie nazywa się go „niewiernym Tomaszem”?

 

ks. prof. Janusz Kręcidło MS ks. prof. Janusz Kręcidło MS
SŁOWO NA DZIŚ
ŁAMIEMY SŁOWO

Bóg odrzucony…

Bóg zaprasza na ucztę swego Syna i spotyka się z obojętnością, wrogością, agresją… Jest wiele wydarzeń zarówno w naszym kraju jak i na całym świecie, które potwierdzają że człowiek odrzuca zaproszenie Boga do szczęśliwego i nowego życia, czyni to z różnych powodów i na różne sposoby.

ks. Jacek Pawłowski MS


MYŚLI OJCÓW PUSTYNI - ROZWAŻANIA BIBLIJNE

A F O R Y Z M

„Tajemnicą ludzkiego bytu jest nie samo życie, lecz cel życia.”

(Fiodor Dostojewski)


MULTIMEDIA
FACEBOOK

2 dni temu

"Człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego prawdziwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostatecznie przeznaczenie" - Jan Paweł II, Warszawa, 2 czerwca 1979

Dokładnie 39 lat temu Karol Wojtyła został wybrany papieżem.
... WięcejMniej

PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA