poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2018-6, Aktualności, Myśl Ojców pustyni

DWA ZAMIAST JEDNEGO

4 listopada 2018, XXXI Niedziela Zwykła, Rok II, B


Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?»

Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych».

Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary».

Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać. (Mk 12, 28b-34)

Wyjść z tłumu

W spotkaniu z Jezusem ważne jest, że uczony w Piśmie jest sam. Te samodzielne spotkania, w których za rozmówcą Jezusa nie stoi jakiś tłum, mają zawsze przyjaźniejszy ton. Najlepszym tego przykładem jest rozmowa z Nikodemem, ale również tutaj pytanie nie jest jedynie pułapką, a po swojej odpowiedzi Jezus słyszy nawet pochlebną opinię na swój temat. To nie pierwszy raz, kiedy Ewangelia pokazuje, że odkrywanie prawdy o Bogu dużo łatwiej dokonuje się w samotności, kiedy zwracając się do Jezusa nie czujemy na swoich plecach oddechu innych.

Dwa zamiast jednego

Stając przed Jezusem uczony zadaje pytanie o pierwsze spośród wszystkich przykazań. Otrzymuje jednak odpowiedź zawierającą dwa przykazania: miłości Boga i bliźniego. Niedawno w czytaniach słyszeliśmy opowiadanie o człowieku, który przyszedł szukać u Jezusa odpowiedzi na pytanie, co może uczynić, by osiągnąć życie wieczne (Mk 10,17-22). Wówczas, odpowiadając, Jezus nawiązał jedynie do drugiej części tablic przymierza. Bogatemu człowiekowi nie brak było gorliwości w relacji z Bogiem, natomiast nie dostrzegał wagi miłości do człowieka. Dzisiejsze pytanie uczonego jest bardziej ogólne i pokazuje, że sens całego Prawa zawiera się w miłości, która w pierwszym rzędzie jest skierowana ku Bogu, a potem również ku każdemu człowiekowi.

Kochać Boga

Nie wnikając w dosyć enigmatyczną odpowiedź: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą” zazwyczaj interpretujemy ją jako opisowe stwierdzenie, że Boga mamy po prostu kochać bardzo mocno. Jednak w tym stwierdzeniu Jezusa trzeba zobaczyć, że miłość do Boga ma kształtować całe nasze życie, wszystkie nasze władze wewnętrzne. Miłość ma przemieniać nasze myślenie, postawy, emocje i wszystkie wybory. To ona ma być celem w każdym naszym działaniu. Nasze życie nie może się dzielić na momenty, w których myśląc o Bogu idziemy do kościoła, bądź klękamy do modlitwy i te, w których sami zajmujemy się swoimi interesami zostawiając Boga na boku. Relacja do Boga nie może ograniczać się do sporadycznych praktyk religijnych, gdyż wówczas łatwo staje się pustym obrzędem.

Kochać bliźniego

Drugie przykazanie nawiązuje do fragmentu z Księgi Kapłańskiej (Kpł 19,18). Czytając zacytowane przez Jezusa stwierdzenie o miłości bliźniego w jego oryginalnym kontekście możemy się jednak przekonać, że chodzi tam nie tyle o miłość innych „jak siebie samego”, ale bardziej o miłość dla rodaków, dla ludzi podobnych nam. Trzeba przyznać, że dużo łatwiej nam o tego rodzaju miłość do ludzi w jakiś sposób do nas podobnych. Jakoś spontanicznie potrafimy okazywać dobro tym, z którymi znajdujemy wspólnotę poglądów czy interesów. Natomiast zupełnie niedorzecznie brzmi wezwanie Jezusa do miłowania nieprzyjaciół. Zawsze wówczas pojawia się w naszej głowie myśl, że Jezus musiał mieć na myśli coś innego, niż sytuacja kłótni, konfliktu, nieprzyjaźni, w której akurat teraz jesteśmy.

Każdy człowiek jest nam ofiarowany jako brat, którego mamy kochać tak samo jak siebie. Kochać siebie samego nie oznacza przy tym narcyzmu, ale przyjęcie swojego życia jako daru od Boga. Chodzi więc o to, bym we wszystkim, co otrzymałem zobaczył dobroć mojego Ojca – zarówno w moim własnym życiu, jak i w życiu innych.

„Niedaleko od królestwa Bożego”

Dialog uczonego w Piśmie z Jezusem wygląda nieco dziwnie. Na początku uczony zadaje Jezusowi pytanie. Jezus daje odpowiedź. Rozmówca Jezusa ocenia ją jako trafną z punktu widzenia prawa. W tym momencie dosyć niespodziewanie Jezus ocenia postawę uczonego. Czyni to jednak nie z punktu widzenia poprawności nauki, ale mądrości, która pozwala na zamieszkanie w królestwie Bożym. „Niedaleko jesteś od królestwa Bożego” oznacza, że cała rozmowa nie jest jedynie teoretyczna, że ma znaczenie dla sensu życia. Jednocześnie w zdaniu tym pobrzmiewa pewna prawda ważna dla naszego zbawienia: być „niedaleko królestwa” oznacza być niedaleko Jezusa, być w relacji z Nim. Okazuje się więc, że odpowiedzi na to, co jest najważniejsze w życiu, uczony w Prawie szukał u Nauczyciela z Nazaretu. Przychodząc do Niego znalazł jedyną drogę do pełni życia.

 

—————————————————————–

ks. Marcin Ciunel MS – rektor WSD Misjonarzy Saletynów

—————————————————————–

 

ks. Marcin Ciunel MS ks. Marcin Ciunel MS
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(J 16, 12-15), XI Niedziela Zwykła – Uroczystość Najświętszej Trójcy, 16 czerwca 2019

Duch doprowadzi cię do relacji

„Kościół pozwala nam dotknąć tajemnicy Trójcy Świętej. Przy pomocy naszego intelektu robimy to trochę nieporadnie, tak jak umiemy. Celem tej uroczystości nie jest jednak poznanie Trójcy tylko zachwyt nad Jej tajemnicą. Już na początku tej Ewangelii usłyszeliśmy słowa, które mogą nas zniechęcać do tego poznawania: „Dzieci, jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie” Tajemnica Trójcy Świętej pozostaje tajemnicą i Pan Bóg jej nam nie objawia bardzo świadomie. Wymyka się naszym kategoriom poznawczym.”
ks. Marcin Sitek MS

"

A F O R Y Z M

„Niechaj twoim pragnieniem będzie zobaczyć Boga; twoją bojaźnią stracić Go; cierpieniem twoim nie posiadać Go, radością zaś to wszystko, co cię prowadzi do Niego.”

(św. Teresa z Avila)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

3 dni temu

Czy spotkaliście kiedyś Pampiludki? Jeśli nie - jest okazja!
Asia Olejarczyk, pisarka, opowiada o tym, jak Duch Święty poprowadził ją do odkrycia Pampilii.

"Podczas Mszy Świętej, kiedy to siedziałam w ławce ze zniecierpliwionymi dziećmi, które niewiele rozumiały z liturgii, poprosiłam Go, by pomógł mi objaśnić im, co właściwie się tam dzieje. Zaczęłam słuchać słów uszami dzieci. Wyobraziłam sobie, że znów mam kilka lat… I poczułam się tak, jakby ktoś mówił do mnie w obcym języku. Na przeszkodzie stały trudne, archaiczne słowa, z którymi dzieci nie stykają się w codziennych kontekstach: „amen”, „hosanna”, „chwała”, „bliźni”, „zbawienie”… Przyszło mi do głowy, by umiejscowić te wyrazy w przyjaznym, baśniowym świecie. Właśnie wtedy przed oczami stanęły mi dwa niewielkie ludziki w kolorowej krainie: pampiludki – Gideon i Alimemek."

Ostatni numer Posłańca możesz otrzymać pisząc na adres: poslaniec@poslaniec.com
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

1 tydzień temu

EKSPLOZJA MIŁOŚCI
Homilia na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu Chrystusa miała miejsce w Jerozolimie eksplozja, której szum jakby gwałtownego wichru i ogniste języki nad głowami apostołów były tylko niewielkim zewnętrznym przejawem. Przemiana, która dokonała się w sercach modlących się w Wieczerniku uczniów, spowodowała ekspansję chrześcijaństwa na cały ówczesny świat. Nie przez przypadek podkreślam, że było to owocem przemiany serc uczniów Jezusa. Misji zaniesienia zbawczego orędzia Jezusa aż po krańce ziemi mogli sprostać tylko ci, którzy poświęcą jej „cały swój umysł, całe swoje serce, całe swoje życie”. Tylko miłość mogła zaprowadzić ich tak daleko i aż do męczeństwa.
Przygotowując lipcowe wydanie Posłańca Matki Bożej Saletyńskiej miałem okazję rozmawiać z ks. Rafałem Cyfką ze Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie o prześladowanych chrześcijanach. Pytałem, czy w obliczu prześladowań i dyskryminacji jest w ogóle możliwa jakakolwiek misja, ewangelizacja przez wiernych z tych Kościołów? W odpowiedzi usłyszałem:
To, czym dzisiaj chrześcijanie ewangelizują w krajach, w których doświadczają prześladowań czy są mniejszością, jest miłość. Oni potrafią zmieniać swoich prześladowców stylem swojego życia, który jest radykalnie różny od stylu życia ich sąsiadów.
W latach 2007-2008 w stanie Orisa w Indiach ponad 75 tys. chrześcijan zostało wygnanych z domów, a one – zrównane z ziemią. Przez kilka miesięcy mieszkali w lasach, bali się wyjść w obawie przed utratą życia. Stracili swoje domy, swoich bliskich, nieraz byli zamożni, a odebrano im wszystko. Końcem 2008 roku, kiedy ucichły prześladowania, przygotowano dla nich obozy. Kiedy tam zamieszkali, modlili się za swoich prześladowców: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Do tych obozów znów zaczęli przychodzić hinduscy ekstremiści, ale nie po to, by zabijać. Przychodzili do chrześcijan, klękali przed nimi i mówili: „Ochrzcijcie nas, chcemy być chrześcijanami, bo zobaczyliśmy, że Jezus, w którego wierzycie, jest prawdą”. W sierpniu 2013 roku w ofensywie odbijającej Homs z rąk rebeliantów w Syrii na część miasta zamieszkałą przez muzułmanów spadły bomby. Mieszkańcy uciekali w popłochu, a wielu z nich zginęło. Ci, którzy przeżyli, przyszli po pomoc do chrześcijan, mimo świadomości, że ich współwyznawcy ekstremiści próbowali wyczyścić Homs z chrześcijaństwa – mordowali, niszczyli kościoły. Mimo wszystko przyszli po pomoc, ponieważ wiedzieli, że dla chrześcijan najważniejsze będzie to, że ucierpiał człowiek, a nie to, jaką wyznaje religię. Kilka tygodni później na obrzeżach miasta pojawiły się białe transparenty, na których czarnymi arabskimi literami było napisane: „Dziękujemy chrześcijanom”. To jest ewangelizacja, która nie jest wprost przepowiadaniem Ewangelii, ale jest głoszeniem Chrystusa miłością i czynem, a przede wszystkim stylem życia.
Miłość to najbardziej wyraziste orędzie chrześcijaństwa. Nieprzypadkowo to słowo kilkakrotnie pojawia się w Ewangelii, którą słyszymy w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego i jest prawem, wyzwaniem i obowiązkiem rodzącego się wówczas Kościoła. Żadna misja, żadna ewangelizacja nie jest możliwa bez miłości. Byłaby wtedy tylko religijnym imperializmem lub ideologicznym fanatyzmem. Motywacja może być tylko jedna – z miłości do Jezusa, a to jest dar Ducha Świętego!
Kolekta z dzisiejszej uroczystości odsyła nas do początków chrześcijaństwa i jest prośbą o to, aby Pan znów uczynił cuda, jakie dokonały się w początkach głoszenia Ewangelii. Jakakolwiek reforma Kościoła i jakiekolwiek nawrócenie osobiste musi mieć właśnie taki punkt odniesienia, takie źródło – zesłanie Ducha Świętego. Niech On przemienia nasze serca, nasze motywacje, nasze priorytety, niech zabiera lęk! Podobno po wielkim wybuchu Wszechświat wciąż się rozszerza, chrześcijaństwo po Pięćdziesiątnicy również – jeśli tylko otwieramy się na dary i moc Ducha Świętego, Ducha miłości.

ks. Grzegorz Szczygieł MS
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA