poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2016-4, Aktualności

DYSTANS I AUTORYTET

rys_2016_4-003arcybiskupem André-Josephem Léonardem, emerytowanym metropolitą Mechelen i Brukseli, prymasem Belgii rozmawia ks. Bohdan Dutko MS

Czy Ksiądz Arcybiskup czuje się rycerzem Kościoła?

Nie, nie czuję się kimś takim, jestem prostym księdzem.

Czy ciasta z kremem to ulubiony deser Księdza Arcybiskupa?

Tak, bardzo ulubiony (śmiech)!

W 2011 roku podczas wizyty na Katolickim Uniwersytecie w Louvain i edaleko Brukseli został Ksiądz Arcybiskup uderzony w twarz ciastem z kremem przez osoby ze środowiska homoseksualnego. W świecie za takie zachowanie podejmuje się kroki prawne, Ksiądz zaniechał tego, dlaczego?

To nie moje zadanie atakować kogokolwiek.

Podczas Mszy św. w katedrze w Brukseli pewien człowiek cisnął Księdzu w twarz ciastem truskawkowym… Jak mężczyzna, biskup znosi takie upokorzenia?

Naprawdę nie wiem, dlaczego ten człowiek tak uczynił. Pierwszą rzecz, którą chcę powiedzieć to ta, że bardzo lubię truskawki. Potraktowałem to jako niewygodny żart. Nie czułem żadnego upokorzenia.

rys_2016_4-032

foto za: https://fellowshipoftheminds.com/tag/archbishop-andre-joseph-leonard/

Po cieście przyszła woda i wyzwiska… W 2013 roku feministki zaatakowały Księdza w trakcie wykładu pro−life na uniwersytecie w Brukseli – oblały wodą z figurek Matki Bożej z Lourdes i zwyzywały. Ksiądz Biskup nie oburzył się. Przyjął pokornie, a nawet ucałował znieważoną figurkę, skąd ten spokój?

Pan daje łaskę pokoju. Byłem bardzo spokojny. Jeśli się reaguje gwałtem, traci się bardzo wiele. Mam taki charakter, że nie muszę się wysilać, aby reagować pokojowo. Mało jest rzeczy, które mnie wzburzają. Chcę dodać, że całe to wydarzenie stało się bardzo dobrą reklamą mojej osoby, obróciło się w bardzo sympatyczny epizod. Wiele środowisk i wiele osób, także księża mojej diecezji pytali mnie: ile zapłaciłem kobietom z femen za taką dobrą reklamę? Gdyby one wiedziały, ile serc otworzyło się na Kościół przy okazji tego ataku… Taka darmowa reklama! A to była przecież tylko zwykła woda. Porównując to z tym, co w przeszłości wielu biskupów wycierpiało a także dziś wielu biskupów cierpi, jak w Wietnamie, Pakistanie czy na Bliskim Wschodzie, to tylko woda, nic wielkiego…

Został Ksiądz Arcybiskup oskarżony za homofobiczne wypowiedzi po wydaniu książki. Gromy zostały rzucone nie tylko przez homoseksualistów, ale także przez premiera Yves Letemea i licznych duchownych liberalnego uniwersytetu katolickiego w Louvain. To było prześladowanie… Odwrócił się osobisty rzecznik, niektórzy biskupi i grupa wykładowców akademickich. Jak Ksiądz to zniósł?

Nie chcę siebie postrzegać jako ofiarę. Jestem filozofem informacji i znam wystarczająco dobrze znaczenie słów. Kiedy piszę tekst, to szczególnie zwracam uwagę na odcienie słów, których używam. To, co mnie zadziwia, to sposób, w jaki dziennikarze traktują informacje, mianowicie wyrywają zdanie z kontekstu, zaś powołaniem dziennikarza jest pisanie, dlatego powinien mieć respekt wobec znaczenia słów. Nie chcę krytykować dziennikarzy, rozumiem ich problem. Prasa jest w złym stanie, potrzebuje pikantnych wiadomości, bo dobre wiadomości nie są dobrymi wiadomościami. Muszą tworzyć zdarzenia. Nie interesuje ich wyważony język i adekwatne znaczenie słów. Posługują się sloganem, prowokacyjnym stylem. Dlaczego? Bo to się lepiej sprzedaje. Rozumiem to, że chcą się dobrze sprzedawać. No, ale wystarczy narzekania.

Trzeba patrzeć w sposób pozytywny. Cierpliwość przynosi owoce. Będąc osobą publiczną, muszę być gotowy na krytykę. Jeśli się ma odpowiedzialność publiczną, nie można uniknąć krytyki.

Platon mówił, że „młodzieniec staje się mężczyzną, kiedy obchodzi kałużę zamiast w nią wejść”. Kiedy Ksiądz Arcybiskup stał się mężczyzną i kto pomógł w tej inicjacji?

Nie znałem mojego ojca, ponieważ dziesięć dni po moim narodzeniu zginął na wojnie w Belgii, w maju 1940 roku. Poznałem go tylko z jego książek. Miałem trzech starszych braci, wszyscy zostali kapłanami. Najwięcej pomagał mi najstarszy brat, który był także moim chrzestnym ojcem. Pomógł mi bardzo w rozwoju intelektualnym. Od dzieciństwa pragnąłem zostać księdzem i miałem szczęście poznać księży wielkiego formatu, którzy byli mi bardzo pomocni. Stawałem się mężczyzną pośród moich braci, wujków i kapłanów, którzy byli dla mnie figurą mężczyzny.

Która z postaci biblijnych jest dla Księdza modelowym przykładem mężczyzny?

Bardzo mnie inspiruje św. Paweł Apostoł. Człowiek wielkiej kultury, nawrócony, świadomy swoich zdolności, przekonany także o roli łaski w życiu. Został apostołem nie dzięki własnym zasługom. Został wzięty przez Pana. Człowiek wielkiej pokory, który siebie nazywa „płodem poronionym”, ostatnim ze wszystkich, ale też świadomy ciężaru i odpowiedzialności swej misji. Piękna postać, na której można się kształtować.

Przysłowie mówi, że prawdziwy mężczyzna powinien wybudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna. Tymczasem jeden z polskich aktorów powiedział, że prawdziwy mężczyzna to ten, Dwa typy mężczyzny…

Pierwsze przysłowie ukazuje mężczyznę jako budowniczego, tego, który tworzy, drugie zaś przedstawia mężczyznę jako niszczyciela. Miejmy nadzieję, że ten drugi typ mężczyzny zniknie. Pocieszające jest to, że w świecie jest wielu mężczyzn, którzy rozpoznają swoje powołanie do tworzenia, którzy odczytują swoje zadanie bycia ojcem i budują swój autorytet. Nie czynią tego na siłę, za pomocą gwałtu, ale dokonują tego z miłością. Prawdziwy mężczyzna to ktoś, kto w życiu ma dystans do siebie samego i objawia autorytet. To jest bardzo ważne.

Kim jest mężczyzna twardy?

Nie zniechęca się nigdy, jest człowiekiem nadziei i zaufania. Jezus mówi, że w świecie musimy przejść przez cierpienie, ale przypomina nam, abyśmy mieli ufność, bo On zwyciężył świat. Zdanie św. Teresy, które mi pomaga w codzienności, to że „wszystko jest łaską!” Zawsze widzieć aspekty pozytywne. Mężczyzna twardy nie narzeka, nie płacze nad sobą, nie zniechęca się i pokornie kroczy swoją drogą życia.

Jakie są słabości współczesnego mężczyzny?

Być może zbyt długo pozostaje młodzieńcem, chłopcem. Wielu boi się dorosnąć, odsuwają od siebie czas stania się mężczyzną. Są zajęci wieloma rzeczami i nie są zdolni do podejmowania decyzji poważnych, które zaangażują ich na całe życie.

Jesteśmy świadkami nowych ideologii…

Dzisiaj próbuje się zanegować różnicę między mężczyzną a kobietą, jak czyni to teoria gender, tak jakby różnice między byciem mężczyzną a byciem kobietą nie były czymś pozytywnym. Według tej ideologii seksualność nie jest zdeterminowana biologią, lecz jest tylko zjawiskiem kulturowym. Takie podejście wydaje się bardzo niebezpieczne. Istniej zasadnicza różnica między byciem mężczyzną a byciem kobietą i jest to różnica pozytywna. Komplementarność kobiety i mężczyzny daje życie. To nie oznacza, że chcemy sztywno przypisać określone role mężczyznom i kobietom. Jest pewna specyficzność, którą musimy odkryć i ocenić. Seksualność nie jest tylko czystym zjawiskiem kulturowym, lecz jest związana z naszą kondycją ludzką. Gender chce oddzielić tożsamość seksualną od uwarunkowań fizycznych. To jest nowa forma platonizmu i kartezjanizmu, gdzie oddziela się duchowość człowieka od jego fizyczności.

Jak to jest, że historię zbawienia „prowadzą” zasadniczo mężczyźni, a dziś twarzą kościoła są kobiety?

To rzecz w pewnym sensie normalna, ponieważ w swoim głębokim sensie Kościół jest rodzaju żeńskiego.

Kościół w języku polskim jest rodzaju męskiego…

O Kościele mówimy jako o narzeczonej czy o małżonce. Nawet jeśli słowo „kościół” jest rodzaju męskiego, to jednak rzeczywistość jest inna. Czymś normalnym jest większa obecność kobiet w kościele. U stóp krzyża był tylko jeden uczeń, zaś kobiet było co najmniej trzy, trzy Marie – Niepokalana, grzesznica, z której Jezus wygonił siedem złych duchów i inna Maria. Chrystus jest Oblubieńcem, a Kościół Oblubienicą. Kim byłby Kościół bez kobiet?

Maryja w swoim przesłaniu z La Salette mówi także o mężczyznach: o ojcu Maksymina (świadka objawienia) i o gospodarzu z okolicy Coin. Pierwszy z nich miał trudne życie – uzależniony od alkoholu, schorowany, wdowiec ożeniony powtórnie, oddalony od Boga…

Ale się nawrócił. Dotknęła mnie bardzo jego historia, szczególnie fakt, że Maryja wspomniała jego dobre serce i troskę, jaką okazał wobec swojego syna. Nawet jeśli on nie interesował się Bogiem, to Bóg się interesował nim! Widzimy, że Bóg nie tylko zajmuje się całym światem w sensie generalnym, ale także i pojedynczym człowiekiem w sposób bardzo konkretny i pozytywny. Słowa Maryi przeszyły serce ojca Maksymina. Naprawdę poczuł się kochany przez Boga. Papież Benedykt XVI, rozpoczynając swój pontyfikat powiedział, że w wierze nie chodzi o wielkie idee, ale o zdarzenia, które nas dotykają osobiście.

ks. Bohdan Dutko MS ks. Bohdan Dutko MS
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(Łk 9, 18-24), XII Niedziela Zwykła, 23 czerwca 2019

Strojenie odbiornika

„Dobrze, kiedy dzieją się wielkie rzeczy mocą Ducha Świętego, kiedy w sposób namacalny doświadczamy tego, że Pan jest z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata, ale nie możemy wyrzucić z chrześcijaństwa cierpienia. Nie odkąd Jezus umarł na krzyżu i zmartwychwstał. To wydarzenie sprawiło, że coś tak beznadziejnego jak cierpienie i ból może się stać narzędziem ku dobremu. To na prawdę dobra nowina. Krzyż to etap do poranka zmartwychwstania. Nigdy cel sam w sobie. Nieść swój krzyż w perspektywie życia, które pokonuje śmierć, to być prawdziwie dobrze nastrojonym. Obyśmy nie zniechęcili się wszelkimi zakłóceniami.”
ks. Paweł Baran MS

"

A F O R Y Z M

„Ojciec, głowa rodziny, niechaj będzie wśród swoich przedstawicielem Boga, i niech przewodniczy im nie tylko władzą, ale również przykładem życia.”

(św. Jan XXIII)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

6 dni temu

UWAGA PROMOCJA!
Niespodziankę w postaci ostatniego numeru Posłańca, Łez Maryi i książki "Ryczące owieczki" wydawnictwa Dreams otrzymają trzy osoby, które odpowiedzą w komentarzu na pytanie: DO ILU OŁTARZY IDZIE PROCESJA W BOŻE CIAŁO???
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

2 tygodni temu

Czy spotkaliście kiedyś Pampiludki? Jeśli nie - jest okazja!
Asia Olejarczyk, pisarka, opowiada o tym, jak Duch Święty poprowadził ją do odkrycia Pampilii.

"Podczas Mszy Świętej, kiedy to siedziałam w ławce ze zniecierpliwionymi dziećmi, które niewiele rozumiały z liturgii, poprosiłam Go, by pomógł mi objaśnić im, co właściwie się tam dzieje. Zaczęłam słuchać słów uszami dzieci. Wyobraziłam sobie, że znów mam kilka lat… I poczułam się tak, jakby ktoś mówił do mnie w obcym języku. Na przeszkodzie stały trudne, archaiczne słowa, z którymi dzieci nie stykają się w codziennych kontekstach: „amen”, „hosanna”, „chwała”, „bliźni”, „zbawienie”… Przyszło mi do głowy, by umiejscowić te wyrazy w przyjaznym, baśniowym świecie. Właśnie wtedy przed oczami stanęły mi dwa niewielkie ludziki w kolorowej krainie: pampiludki – Gideon i Alimemek."

Ostatni numer Posłańca możesz otrzymać pisząc na adres: poslaniec@poslaniec.com
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA