poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2016-4, Rozważania biblijne

MĘŻCZYZNA, CZYLI MOC W SŁABOŚCI

rys_2016_4-006Mężczyzna zazwyczaj kojarzył się z fizyczną siłą, moralnym kręgosłupem oraz solidnym oparciem. Dziś bardziej niż kiedykolwiek dostrzegamy, że ten utarty w przeszłości obraz nie odpowiada rzeczywistości. Mężczyzna okazuje się kimś słabym, mimo nawet tężyzny fizycznej. Przypomina starożytne kolumny z poważnymi ubytkami, które wtedy wypełniano woskiem, aby sprawiały wrażenie mocy i splendoru.

Prawdziwy wizerunek mężczyzny dostrzegamy między innymi w postawie św. Pawła, zwłaszcza we fragmencie, w którym apostoł pisze o swoich słabościach (por. 2Kor 12,7−10).

Wszystko, co w życiu Pawła było udane, pochodziło z łaski Bożej, a nie od niego. Już ten fakt powinien uspokajać mężczyzn i utwierdzać w nich przekonanie, że sami z siebie nie mogą nic trwałego zbudować. Jedynie otwarcie na działanie Boga gwarantuje im budowę konstrukcji, relacji, które przeciwstawią się temu, co modne i jednocześnie szybko przemijające.

Apostoł narodów był atakowany przez pychę. Ten wewnętrzny wróg może zatruć każdego człowieka, a zwłaszcza mężczyznę. Rodzi się często jako owoc odnoszonych przez niego sukcesów, wyróżnień i uznania. Towarzyszy także duchowym doświadczeniom, wykraczającym ponad to, co przeciętne i dostępne dla wszystkich (por. 2Kor 12,2−4).

Paweł nosił w sobie oścień, czyli coś, co nieustannie kłuje. Początkowo nie pojmował jego sensu. Myślał, że to przykre doświadczenie jest przeszkodą dla jego misji oraz jawnym znakiem dezaprobaty ze strony Jezusa. Później, oświecony łaską, zrozumiał, że ten kolec jest dla niego Bożym prezentem, pomocą leczącą go z wewnętrznej wyniosłości.

Każdy mężczyzna musi zmagać się ze swoim ościeniem. Nosi w sobie poważne pęknięcia, które pokazują mu, że nie jest kimś nadzwyczajnym, chociaż zewnętrznie może stwarzać takie pozory. Bolesne doświadczenia policzkują go nieustannie – jak św. Pawła (por. w.7). Rodzą się w nim myśli o własnej niewystarczalności, pokusy ucieczki oraz wewnętrzny zamęt. Dopiero w świetle słowa Bożego można właściwie odczytać, jaki jest sens tych trwających ukłuć. Nie ma w nich kary, Bożego gniewu, jest natomiast obecna Boża pedagogia, która uczy każdego mężczyznę pokory, przypominając mu, że nie posiada władzy nad sobą.

Apostołowi wydawało się, że nie można żyć z ościeniem. Tymczasem usłyszał od Chrystusa zdanie, które całkowicie odmieniło jego spojrzenie na tę kłującą rzeczywistość: “moc w słabości się doskonali” (w 9). Sens tego krótkiego stwierdzenia oznacza, że słabość ludzka wcale nie stanowi przeszkody dla Bożego działania, aby mogło osiągnąć zamierzony cel.

Mężczyzna nie musi się więc wstydzić swojego ościenia. Jego słabość nie zamyka Bogu możliwości skutecznego przeprowadzenia swego planu. Oścień nie może być postrzegany jako porażka, lecz ma być traktowany jako zaproszenie dla Bożej mocy, aby mogła się objawić w ludzkiej kruchości.

Paweł mimo towarzyszącej mu słabości dokonał zadziwiających dzieł. Stał się misjonarzem dostępnego mu świata. Gdyby się zamknął i pogrążył w swojej małości, pozostałby sam ze swoimi chorobami, smutkami i ciosami zadanymi przez powierzone mu wspólnoty. Życie upływałoby mu na liczeniu ran i wpatrywaniu się w zachody słońca.

Bez światła płynącego ze słowa Bożego, każdy mężczyzna byłby podatny na rozpamiętywanie swych porażek, ukłuć i zamknięcie się w czterech ścianach. Mądrość obecna w słowie przypomina mu, że bolesne doświadczenia są szczególnym zaproszeniem dla Pana, aby objawiał w nim swą moc i tym samym wypełniał swój zamiar.

Przykład Pawła poucza zatem każdego mężczyznę, że wielkość polega na akceptacji własnego ościenia i przyjmowaniu Bożej mocy. Dopiero wówczas można stać się wzorcową kolumną.

ks. prof. Stanisław Witkowski MS ks. dr hab. Stanisław Witkowski MS
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(Łk 9, 18-24), XII Niedziela Zwykła, 23 czerwca 2019

Strojenie odbiornika

„Dobrze, kiedy dzieją się wielkie rzeczy mocą Ducha Świętego, kiedy w sposób namacalny doświadczamy tego, że Pan jest z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata, ale nie możemy wyrzucić z chrześcijaństwa cierpienia. Nie odkąd Jezus umarł na krzyżu i zmartwychwstał. To wydarzenie sprawiło, że coś tak beznadziejnego jak cierpienie i ból może się stać narzędziem ku dobremu. To na prawdę dobra nowina. Krzyż to etap do poranka zmartwychwstania. Nigdy cel sam w sobie. Nieść swój krzyż w perspektywie życia, które pokonuje śmierć, to być prawdziwie dobrze nastrojonym. Obyśmy nie zniechęcili się wszelkimi zakłóceniami.”
ks. Paweł Baran MS

"

A F O R Y Z M

„Ojciec, głowa rodziny, niechaj będzie wśród swoich przedstawicielem Boga, i niech przewodniczy im nie tylko władzą, ale również przykładem życia.”

(św. Jan XXIII)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

6 dni temu

UWAGA PROMOCJA!
Niespodziankę w postaci ostatniego numeru Posłańca, Łez Maryi i książki "Ryczące owieczki" wydawnictwa Dreams otrzymają trzy osoby, które odpowiedzą w komentarzu na pytanie: DO ILU OŁTARZY IDZIE PROCESJA W BOŻE CIAŁO???
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

2 tygodni temu

Czy spotkaliście kiedyś Pampiludki? Jeśli nie - jest okazja!
Asia Olejarczyk, pisarka, opowiada o tym, jak Duch Święty poprowadził ją do odkrycia Pampilii.

"Podczas Mszy Świętej, kiedy to siedziałam w ławce ze zniecierpliwionymi dziećmi, które niewiele rozumiały z liturgii, poprosiłam Go, by pomógł mi objaśnić im, co właściwie się tam dzieje. Zaczęłam słuchać słów uszami dzieci. Wyobraziłam sobie, że znów mam kilka lat… I poczułam się tak, jakby ktoś mówił do mnie w obcym języku. Na przeszkodzie stały trudne, archaiczne słowa, z którymi dzieci nie stykają się w codziennych kontekstach: „amen”, „hosanna”, „chwała”, „bliźni”, „zbawienie”… Przyszło mi do głowy, by umiejscowić te wyrazy w przyjaznym, baśniowym świecie. Właśnie wtedy przed oczami stanęły mi dwa niewielkie ludziki w kolorowej krainie: pampiludki – Gideon i Alimemek."

Ostatni numer Posłańca możesz otrzymać pisząc na adres: poslaniec@poslaniec.com
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA