poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2018-3, Aktualności, Z Życia Kościoła

NIE BĘDĘ SIĘ MODLIŁ!

„Nie chcę modlić się wstawienniczo, bo nie mam żadnych charyzmatów” – zarzekał się. Po chwili wypowiedział proroctwo, które uratowało człowiekowi życie.

Przyjechaliśmy do Kiczyc na weekend Alpha. Okazało się, że jedna ze wspólnot, która miała nam pomagać w wielogodzinnej modlitwie wstawienniczej, zawiodła. Wystawiła nas do wiatru. Zostaliśmy sami. A do „omodlenia” był stuosobowy tłumek.

Podszedł do mnie jeden z animatorów. Powiedział, że czuje się zmęczony, wypalony. „Nie wiem, czy podchodzić do tej modlitwy. Nie posługuję, jak wy, charyzmatami” – chciał cichutko wycofać na z góry upatrzone pozycje. Nigdy nie „słyszę” żadnych proroctw, nie widzę obrazów. Zima. Pustka.
Poprosiłem, aby został, bo nie było zbyt wielu ludzi do modlitwy.

„Nie jestem godzien.” I co z tego?
Powołałem się na genialną odpowiedź, którą usłyszałem od Donalda Turbitta, charyzmatycznego założyciela Mężczyzn Świętego Józefa. „Donald – spytałem nieśmiało – czy, gdy jesteś sam w domu i rozmawiasz z Bogiem, masz doświadczenie, że mówisz… do ściany i odpowiada ci echo?” „Everyday!” – uśmiechnął się od ucha do ucha emerytowany nowojorski strażak. „Taaak? To kiedy masz doświadczenie potężnej mocy Ducha?”

„W momencie, kiedy służę”.
Powiedziałem to animatorowi, który chciał się wycofać i szukał wymówek: „Nie jestem godzien, by się modlić wstawienniczo, by posługiwać we wspólnocie”. „Co z tego? Bóg jest godzien, by przez ciebie służyć innym! Przecież jesteśmy tylko narzędziami”. „Nie masz charyzmatów?” – zapytałem – Jesteś ochrzczony? Bierzmowany? Tak? To znaczy, że otrzymałeś Ducha Świętego, który… ma wszystkie charyzmaty. Tak mówi mój Kościół. A ja słucham tego, co mówi Kościół. Nie skupiaj się na darach, ale na osobie Ducha Świętego. On ma wszystko”.
Przekonałem opornego. I wtedy się zaczęło… Podszedł do nas nieznajomy mężczyzna, by poprosić o modlitwę wstawienniczą.

Z drugiej strony barykady
Posłuchajcie jego opowieści. Z „drugiej strony barykady”: „Modlitwa wstawiennicza. Katowałem się świadomością, że to niemożliwe, by Bóg przebaczył mi moje grzechy. Alkohol, pornografię, całe to bagno, w które zabrnąłem. Nie potrafiłem tego przyjąć. Pierwszy obraz−proroctwo wypowiedziany nade mną? «Jezus przebacza ci wszystkie twoje grzechy, które są zapisane na kartce. Ale widząc, że dalej w to nie wierzysz, pali te zapiski!». Zatkało mnie. Nikt z modlących się nade mną nie wiedział, że moja żona dwukrotnie poroniła.

Jeden ze wstawienników bardzo wzruszony powiedział: «Widzę dwoje dzieci, które machają do ciebie z nieba i wołają: Tato». Powiedział to i zaczął… płakać. To był nokaut. Leżałem na łopatkach.

Dostałem też informację, że Bóg mówi o mnie: «to mój dziedzic». I o tym, że przychodzi do mnie i do żony, niosąc dziecko. Już w czasie Wielkiej Pokuty1 w tyle mojej głowy dźwięczało jedno imię: Łukasz. Nie wiedziałem, dlaczego. Pomyślałem: przecież my nawet nie nazwaliśmy tych naszych dzieci! W czasie modlitwy za dzieci, które są już w niebie, pod murami Jasnej Góry zaczęto wyświetlać różne imiona. Jakie wyświetliło się jako pierwsze? Łukasz.

Podczas weekendu Alpha po modlitwie wstawienniczej moja żona poszła uśpić naszego syna. A ja w czasie uwielbienia nabrałem przekonania, że nasze drugie dziecko z tych w niebie to dziewczynka: Amelka. Ola wróciła z pokoju (nie rozmawialiśmy wcześniej ani sekundy!) i rzuciła: «Myślę, że nasze drugie dziecko w niebie to dziewczynka. Amelka». Powiedziałem: «OK, Panie. Wystarczy. Rób ze mną, co chcesz». Co się zmieniło? Wszystko”.

(…)

Cały felieton Marcina Jakimowicza w najnowszym numerze „La Salette” Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej nr 3/2018 – temat przewodni NIEMOŻLIWE JEST MOŻLIWE

 

Marcin Jakimowicz Marcin Jakimowicz
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(Łk 5, 1-11), V Niedziela zwykła, 10 lutego 2019

Krótki traktat o łowieniu ryb

„Bóg jest dla mnie bardzo ważny” – można nierzadko usłyszeć takie słowa z ust ludzi, którzy nie praktykują swojej wiary wcale lub prawie wcale. Noszą w sobie bardzo silne przekonanie o wyjątkowej pozycji Boga w swoim życiu, jednak nie przekłada się to na żadne konkrety. Czy Go w takim razie w ogóle znają? Czy może jest to tylko owo silne przekonanie, nic więcej? Z kolei słowa „ciągle Bóg nie jest w moim życiu na pierwszym miejscu” można usłyszeć od osób, które regularnie się modlą, spowiadają, przyjmują Komunię świętą, a jakiś fakt z życia, upadek, słabość, skłania ich do takiego wyznania. Czy słusznie?

ks. Grzegorz Szczygieł MS
(rektor naczelny „La Salette”)

"

A F O R Y Z M

„Miejsce każdego z nas zależy wyłącznie od naszego powołania. Powołania nie znajduje się po prostu po zastanowieniu i przeanalizowaniu różnych dróg – ono jest odpowiedzią otrzymaną w modlitwie.”

(Edyta Stein)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

6 dni temu

Dziś Posłaniec zawitał do niezwykle gościnnej dla saletynów Dobrzycy koło Pleszewa! Dla wielu osób związanych z saletynami nazwa Dobrzyca jest bardzo bliska sercu, bo tu przeżyli swoje rekolekcje oazowe. Jeśli pamiętacie - LAJKUJCIE! ... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

1 tydzień temu

Czy ktoś jeszcze waha się czy warto zaprenumerować Posłańca Matki Bożej Saletyńskiej? Oto jeden z argumentów - wywiad z ppor. Agnieszką Pasko, którego pierwsza część ukazała się w styczniowym wydaniu, a drugą będzie można przeczytać w marcu.

"Nie wiem czy wrócę, czy będę miała ręce, czy będę miała nogi, czy będzie ostrzał, czy wróci mój kolega lub koleżanka, jakie padną rozkazy. Żaden patrol nie jest przewidziany czasowo. W każdej chwili może się zmienić sytuacja albo rozkaz. Nie patrzymy w przyszłość na zasadzie co będzie się działo za rok, dwa czy dziesięć lat. Tam jest życie bardzo proste. Jeść. Spać. Przeżyć."

Zaprenumeruj pisząc na adres: poslaniec@poslaniec.com
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA