poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2018-5, Z Życia Kościoła

ODPOWIEDŹ KOŚCIOŁA NA SEKULARYZACJĘ

7 listopada 1962 r. pierwszy raz podczas Soboru Watykańskiego II głos zabrał nieznany nikomu biskup z Krakowa – Karol Wojtyła. Podczas konferencji poświęconej reformie liturgicznej upomniał się on o rozszerzenie pojęcia „inicjacji chrześcijańskiej”, rozumianej jako wtajemniczenie w prawdy wiary.

Mówił o tym następująco: „Inicjacja dokonuje się wprawdzie przez sakramenty najpierw chrztu, potem również bierzmowania, lecz – jak się wydaje, – inicjacja nie dokonuje się przez sam tylko chrzest, ale i przez katechumenat, kiedy człowiek dorosły jest przygotowywany do kierowania całym swym życiem w sposób chrześcijański. Jest zatem przygotowywany, przynajmniej pośrednio, również do pozostałych sakramentów, których mocą życie ludzkie staje się rzeczywiście chrześcijańskie. Inicjacja wydaje się czymś szerszym niż samo przyjęcie chrztu czy potem bierzmowania. Takie rozszerzenie pojęcia «inicjacja chrześcijańska» powinno mieć wielkie znaczenie szczególnie w naszych czasach, kiedy nawet ludzie ochrzczeni nie są wystarczająco wprowadzeni w całą prawdę życia chrześcijańskiego. Problem ten mocno wiąże się z troską pastoralną i z naszą działalnością duszpasterską i katechetyczną.”

Wystąpienie biskupa krakowskiego było wynikiem jego wieloletnich przemyśleń. Jeszcze w roku 1952 na łamach miesięcznika „Znak” ukazał się jego tekst zatytułowany „Katechumenat XX wieku”. Młody ksiądz Karol Wojtyła dostrzegał w nim pewne podobieństwo sytuacji Kościoła w pierwszych stuleciach i w czasach współczesnych. W obu przypadkach chrześcijanie stali w obliczu cywilizacji i dominującej kultury, która była obca ich religii. Siłą pierwszych pokoleń wyznawców Chrystusa była jednak głęboka formacja duchowa. Zdobywali ją na ścieżce inicjacyjnej, zwanej katechumenatem, czyli drogą stopniowego wtajemniczenia w prawdy wiary.

Duże wrażenie zrobiła na nim, biskupie Wojtyle podróż do Francji i Holandii w 1952 r. Choć Kościół wydawał się wtedy w tamtych krajach dość silny, to jednak młody kapłan z Polski zobaczył w nim „pewne wykańczanie się, wygaszanie złóż życia chrześcijańskiego”. Widział „katolicyzm oderwany od właściwych sobie źródeł życia nadprzyrodzonego”. Dostrzegał, że życie ludzi, którzy nominalnie byli chrześcijanami, nie różniło się niczym od życia pogan. Fakt chrztu nie odgrywał w ich myśleniu i działaniach żadnej roli.

Karol Wojtyła obserwował, że ten proces sekularyzacji dotyczy nie tylko świata zachodniego, lecz także krajów komunistycznych i staje się zjawiskiem globalnym. Dlatego uważał, że remedium może być ponowne odkrycie dynamicznej i egzystencjalnej mocy obecnej w chrzcie, zaś drogą do tego powinien być katechumenat pochrzcielny. Owo wprowadzenie w prawdy zbawcze powinno dotyczyć jednak nie tyle pogan przygotowujących się do chrztu, jak w czasach pierwszych chrześcijan, ile ludzi już ochrzczonych, lecz nie wykorzystujących tego faktu w swoim codziennym życiu.

Uwagi krakowskiego biskupa znalazły swe odzwierciedlenie w ostatecznym tekście soborowej Konstytucji o Liturgii Świętej „Sacrosanctum Concilium”: „Należy przywrócić wielostopniowy katechumenat dorosłych, pozostawiając wprowadzenie go w życie uznaniu miejscowego ordynariusza. Dzięki temu czas katechumenatu, przeznaczony na odpowiednią formację kandydatów, będzie mógł być uświęcony przez obrzędy liturgiczne celebrowane w kolejnych odstępach czasu”.

W 1972 r. Stolica Apostolska ogłosiła nowy rytuał „Ordo initiationis christianae adultorum”, w którym wyszczególniała poszczególne obrzędy inicjacji chrześcijańskiej, w tym katechumenat pochrzcielny. W tym samym roku kardynał Karol Wojtyła wydał książkę zatytułowaną U podstaw odnowy, będącej stadium wcielania Soboru Watykańskiego II w życie diecezji.
Znalazły się w niej także wątki dotyczące formacji duchowej świeckich, zwłaszcza katechizacji dorosłych. Były one wynikiem nie tylko przemyśleń krakowskiego hierarchy, lecz także jego rozmów z ks. Franciszkiem Blachnickim, założycielem Ruchu Światło−Życie oraz obserwacji środowisk oazowych.

(…)

Katechizm Kościoła Katolickiego (1229−1232)
Gdy ktoś chciał stać się chrześcijaninem, musiał – od czasów apostolskich – przejść pewną drogę i wtajemniczenie złożone z wielu etapów. Można tę drogę przejść szybciej lub wolniej. Zawsze powinna ona zawierać kilka istotnych elementów: głoszenie słowa, przyjęcie Ewangelii, które pociąga za sobą nawrócenie, wyznanie wiary, chrzest, wylanie Ducha Świętego, dostęp do Komunii eucharystycznej.
Wtajemniczenie to w ciągu wieków ulegało wielu zmianom, zależnie od okoliczności. W pierwszych wiekach Kościoła wtajemniczenie chrześcijańskie było bardzo rozbudowane i obejmowało długi okres katechumenatu oraz szereg obrzędów przygotowawczych, które wyznaczały liturgicznie drogę przygotowania katechumenalnego. Jego zwieńczeniem była celebracja sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego.
Tam, gdzie chrzest dzieci stał się w szerokim zakresie zwyczajną formą celebracji tego sakramentu, wszystko to stało się jednym obrzędem, który zawiera w sposób bardzo skrócony przygotowujące etapy wtajemniczenia chrześcijańskiego. Chrzest dzieci ze swej natury wymaga katechumenatu pochrzcielnego. Nie chodzi tylko o późniejsze nauczanie, lecz także o konieczny rozwój łaski chrztu w miarę dorastania osoby. (…)
Sobór Watykański II przywrócił w Kościele łacińskim „różne stopnie katechumenatu dorosłych” (Sobór Watykański II, konstytucja Sacrosanctum Concilium, 64).
Jego obrzędy znajdują się w Ordo initiationis christianae adultorum (1972).

 

 

Czytaj cały felieton Redaktora Grzegorza Górnego w najnowszym numerze naszego czasopisma „La Salette – PMB Saletyńskiej” temat przewodni numeru WSPÓLNOTA

 

 

Grzegorz Górny Grzegorz Górny
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(Mk 9, 30-37), XXV Niedziela Zwykła, 23-09-2018

Pierwszy czy ostatni?

(…)„Jezus poucza swoich uczniów, wyjawia im prawdziwy i najgłębszy sens swojego cierpienia i poniżenia. Na krzyżu Jezus jest ostatni, przegrany, poniżony, jest jednakże całkowicie i do końca posłuszny woli kochającego Go Ojca. Krzyż jest także szczytem Jego zbawczej miłości do nas, ludzi. Kto jest kochany, jest w pewien sposób pierwszy, ważny. Miłość uzdrawia i usuwa poniżenie. Kto natomiast kocha, z miłości może być ostatni.

ks. Grzegorz Szczygieł MS
(redaktor naczelny „La Salette” Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej)

ROZWAŻANIE SŁÓW EWANGELII

A F O R Y Z M

„Należy przyznać, że szczęście w tym życiu opiera się na nadziei nowego i zupełnie innego życia; jest się szczęśliwym wtedy, gdy bliskie jest uobecnienie tej nadziei.”

(Blaise Pascal)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

3 dni temu

Czy piękno może "zbawić świat"? Jakie jest jego miejsce w Kościele? I czym w ogóle jest piękno? W rzeszowskiej wkładce do najbliższego numeru "Posłańca" artykuł Agaty Tokarskiej "Okno, przez które widać muzykę" na temat ewangelizacyjnej roli sztuki sakralnej... i nie tylko.

Jeśli jesteś mieszkańcem Dębowca, Kobylanki, Rzeszowa czy Trzcianki, poszukaj "Posłańca" z dodatkową wkładką z wiadomościami z Twojej parafii!

photo by Pixabay.com
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

4 dni temu

172 lata temu, w ciepły, wrześniowy poranek, może właśnie taki jak dziś w Krakowie czy Dębowcu, Piękna Pani zjawiła się dwojgu pastuszków. W takim dniu jak dziś warto wrócić do opisu tego spotkania i treści Jej Orędzia. Możesz je znaleźć chociażby tu: www.saletyni.pl/la-salette/objawienie ... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA