poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2016-1, Z Życia Kościoła

ONA MNIE ZAWOŁAŁA

Pochodzę z Tuluzy, moi rodzice nadal tam mieszkają. Jestem siostrą zakonną w Instytucie Małych Sióstr Macierzyństwa Katolickiego. Obecnie jest nas ok. 90 sióstr. Dziś Małe Siostry żyją w sześciu domach we Francji i w jednym w Senegalu.

rys_2016_1-006Nasze zgromadzenie powstało w 1930 r. z inicjatywy biskupa Guerry, ordynariusza diecezji Cambrai. Warto wiedzieć, że to właśnie tutaj, w La Salette, przed wieloma laty nasz ojciec założyciel usłyszał swe powołanie i postanowił, że zostanie księdzem. Siostry naszego instytutu każdego roku przybywają z pielgrzymką do La Salette.

Kiedy miałam 19 lat, uczestniczyłam w rekolekcjach powołaniowych organizowanych przez Siostry Instytutu Macierzyństwa Katolickiego. Takie rekolekcje organizowane każdego roku, skierowane są do dziewcząt w wieku 18−35 lat. Panuje zwyczaj, że jeden dzień tych rekolekcji przeznaczony jest na pielgrzymkę do jakiegoś sanktuarium. W roku, w którym uczestniczyłam w tych rekolekcjach, siostry zabrały nas na jeden dzień do La Salette. Była to moja pierwsza wizyta tutaj, wcześniej nie znałam tego miejsca.

Muszę przyznać, że kiedy przybyłam do La Salette, od razu się zachwyciłam. Przyjechałyśmy tutaj 6 sierpnia, a więc w Święto Przemienienia Pańskiego. Kiedy zobaczyłam pobliską Górę Gargas, od razu pomyślałam o Górze Tabor…

Wielkie wrażenie zrobiło na mnie piękno otaczającej przyrody, widok alpejskich szczytów, a także stada pasących się owiec. Pamiętam również doskonale moją modlitwę w Bazylice. Kiedy modliłam się po Mszy św., w moim sercu usłyszałam wewnętrzny głos, który mi mówił: „nie bój się oddać swego życia Jezusowi, bo tylko w ten sposób będzie ON mógł wypełnić twe serce i spełnić twe pragnienia bycia szczęśliwą”.

Dwa lata nosiłam w sobie te słowa, aż w końcu postanowiłam je zrealizować. Podjęłam decyzję o wstąpieniu do Instytutu Małych Sióstr Macierzyństwa Katolickiego. Dopiero później zdałam sobie sprawę, że słowa, które usłyszałam w sercu modląc się w La Salette, skierowała do mnie Matka Boża. Czuję, że to Ona wezwała mnie, aby oddać swe życie Jezusowi.

Jestem jedynaczką, więc nie było to łatwe dla moich rodziców. Mój tato jednak szybciej niż mama, pogodził się z moją decyzją. Mama potrzebowała na to dużo więcej czasu, ale dzisiaj obydwoje są szczęśliwi, że ich córka jest zakonnicą. Minęło już dwanaście lat, odkąd wstąpiłam do zgromadzenia, w ubiegłym roku złożyłam śluby wieczyste.

s. Marie-Elisabeth
Zgromadzenia Małych Sióstr
Macierzyństwa Katolickiego (PSMC)

Avatar świadectwo
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(Łk 9, 18-24), XII Niedziela Zwykła, 23 czerwca 2019

Strojenie odbiornika

„Dobrze, kiedy dzieją się wielkie rzeczy mocą Ducha Świętego, kiedy w sposób namacalny doświadczamy tego, że Pan jest z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata, ale nie możemy wyrzucić z chrześcijaństwa cierpienia. Nie odkąd Jezus umarł na krzyżu i zmartwychwstał. To wydarzenie sprawiło, że coś tak beznadziejnego jak cierpienie i ból może się stać narzędziem ku dobremu. To na prawdę dobra nowina. Krzyż to etap do poranka zmartwychwstania. Nigdy cel sam w sobie. Nieść swój krzyż w perspektywie życia, które pokonuje śmierć, to być prawdziwie dobrze nastrojonym. Obyśmy nie zniechęcili się wszelkimi zakłóceniami.”
ks. Paweł Baran MS

"

A F O R Y Z M

„Ojciec, głowa rodziny, niechaj będzie wśród swoich przedstawicielem Boga, i niech przewodniczy im nie tylko władzą, ale również przykładem życia.”

(św. Jan XXIII)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

6 dni temu

UWAGA PROMOCJA!
Niespodziankę w postaci ostatniego numeru Posłańca, Łez Maryi i książki "Ryczące owieczki" wydawnictwa Dreams otrzymają trzy osoby, które odpowiedzą w komentarzu na pytanie: DO ILU OŁTARZY IDZIE PROCESJA W BOŻE CIAŁO???
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

2 tygodni temu

Czy spotkaliście kiedyś Pampiludki? Jeśli nie - jest okazja!
Asia Olejarczyk, pisarka, opowiada o tym, jak Duch Święty poprowadził ją do odkrycia Pampilii.

"Podczas Mszy Świętej, kiedy to siedziałam w ławce ze zniecierpliwionymi dziećmi, które niewiele rozumiały z liturgii, poprosiłam Go, by pomógł mi objaśnić im, co właściwie się tam dzieje. Zaczęłam słuchać słów uszami dzieci. Wyobraziłam sobie, że znów mam kilka lat… I poczułam się tak, jakby ktoś mówił do mnie w obcym języku. Na przeszkodzie stały trudne, archaiczne słowa, z którymi dzieci nie stykają się w codziennych kontekstach: „amen”, „hosanna”, „chwała”, „bliźni”, „zbawienie”… Przyszło mi do głowy, by umiejscowić te wyrazy w przyjaznym, baśniowym świecie. Właśnie wtedy przed oczami stanęły mi dwa niewielkie ludziki w kolorowej krainie: pampiludki – Gideon i Alimemek."

Ostatni numer Posłańca możesz otrzymać pisząc na adres: poslaniec@poslaniec.com
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA