poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2018-6, Aktualności, Myśl Ojców pustyni

PRAWDA W STANIE OSKARŻENIA

25 listopada 2018, Niedziela, XXXIV Tydzień zwykły, Rok B, II
Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata


Piłat powiedział do Jezusa: «Czy Ty jesteś Królem żydowskim?»
Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?»
Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś?»
Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd».
Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?»
Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu». (J 18, 33b-37)

 

Prawda w stanie oskarżenia

Król – podsądny to scena z dzisiejszej Ewangelii. Słudzy tego króla nie walczą o Niego, bo Jego królestwo nie jest z tego świata, nie osiąga swoich celów przemocą, nie dysponuje środkami przymusu. Co to za królestwo? Jezus nim jest. Sztandarem i godłem tego królestwa jest prawda i On sam jest prawdą. Jak to możliwe?

Święty Jan Paweł II na początku swojego pontyfikatu, podczas słynnej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 roku mówił, że człowiek nie może zrozumieć siebie w pełni, do końca, bez Chrystusa. Bez Zbawiciela pozostajemy dla siebie samych zagadką, niedopowiedzeniem, a może nawet lepiej powiedzieć niedorzecznością, żartem, wybrykiem natury, chichotem historii. Bo po co żyć, skoro nie odkryje się sensu swojej egzystencji? Skąd w nas pragnienia i ambicje sięgające nieba, skoro codzienność i kres wydają się wręcz banalne? A odpowiedzi konstruowane o własnych siłach, że byle do pierwszego, że najważniejsze jest zdrowie, że chodzi o to, żeby się ustawić, bawić, rządzić, zrealizować, rażą doraźnością, płycizną, krótkowzrocznością? Może ktoś chce, abyśmy właśnie tak myśleli? Nie szukali ostatecznych odpowiedzi? Robili co trzeba? Czyli co?

Królestwo Jezusa działa za pomocą prawdy. Odkrywanej w Nim, przeżywanej w Nim i Jego mocą głoszonej. Ona ma moc poruszania sumień, a co za tym idzie pobudzania do działania, zmiany, nawrócenia, przekraczania granic, łamania schematów. Nie do wszystkich dociera. Odbija się od zamkniętych, skamieniałych sumień, zdeprawowanych serc, zalęknionych dusz, skupionych na sobie, nieświadomych siebie. Jednak gdy już obudzi kogoś ze snu, jest siłą zdecydowanie większą niż ta, którą daje administracja, policja, wojsko, wywiad i cały aparat nacisku. Dziś może być nawet silniejsza niż dawniej. Dzięki narzędziom komunikacji społecznej jej zasięg może być wręcz nieograniczony. To bardzo niebezpieczne, bo kto pozna prawdę, staje się wolny. Tak upadają reżimy, bankrutują ideologie i systemy polityczne, tracą wpływy grupy interesów. Prawda jest niebezpieczna. Dlatego jest nieustannie tłamszona, zakrzykiwana, gwałcona i wyśmiewana. Jest wiecznym podsądnym tego świata.

Jezus przed Piłatem jest wolny, chociaż w kajdanach. Wie kim jest, skąd przychodzi i czego chce. Z nich dwóch jeden nie wie co to jest prawda, drugi nią jest. Ten drugi zwyciężył świat. Prawda jest królowaniem Boga. Prawda o tym, kim jest Bóg, kim jestem w Jego oczach, o tym co naprawdę dzieje się teraz, co będzie w wieczności, o dobru i złu, o grzechu, sumieniu, miłości, miłosierdziu, o krzyżu, cierpieniu i zmartwychwstaniu.

„Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. Czy Jezus odcina się zupełnie od tego świata? Czy może jest to ciągle aktualny wyrzut wobec uczniów o lękliwym sercu? Czy Jezus nie chce, aby dla Niego zmagać się i walczyć? Nie trzeba brać do rąk kamieni, pałek, mieczy, karabinów, koktajli Mołotowa. Pierwszym orężem jest prawda, nawet gdyby wydawała się najtrudniejsza, może nawet zwłaszcza wtedy! Z nią należy się zmierzyć, nią żyć. Prawda to wolność i Jezus jest prawdą. Mówi: „Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”. I wtedy staje się dla tego świata najbardziej niebezpieczny.

—————————————————————–

ks. Grzegorz Szczygieł MS – redaktor naczelny „La Salette” Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej, mieszka w Krakowie

—————————————————————–

ks. Grzegorz Szczygieł MS ks. Grzegorz Szczygieł MS
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(J 16, 12-15), XI Niedziela Zwykła – Uroczystość Najświętszej Trójcy, 16 czerwca 2019

Duch doprowadzi cię do relacji

„Kościół pozwala nam dotknąć tajemnicy Trójcy Świętej. Przy pomocy naszego intelektu robimy to trochę nieporadnie, tak jak umiemy. Celem tej uroczystości nie jest jednak poznanie Trójcy tylko zachwyt nad Jej tajemnicą. Już na początku tej Ewangelii usłyszeliśmy słowa, które mogą nas zniechęcać do tego poznawania: „Dzieci, jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie” Tajemnica Trójcy Świętej pozostaje tajemnicą i Pan Bóg jej nam nie objawia bardzo świadomie. Wymyka się naszym kategoriom poznawczym.”
ks. Marcin Sitek MS

"

A F O R Y Z M

„Niechaj twoim pragnieniem będzie zobaczyć Boga; twoją bojaźnią stracić Go; cierpieniem twoim nie posiadać Go, radością zaś to wszystko, co cię prowadzi do Niego.”

(św. Teresa z Avila)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

3 dni temu

Czy spotkaliście kiedyś Pampiludki? Jeśli nie - jest okazja!
Asia Olejarczyk, pisarka, opowiada o tym, jak Duch Święty poprowadził ją do odkrycia Pampilii.

"Podczas Mszy Świętej, kiedy to siedziałam w ławce ze zniecierpliwionymi dziećmi, które niewiele rozumiały z liturgii, poprosiłam Go, by pomógł mi objaśnić im, co właściwie się tam dzieje. Zaczęłam słuchać słów uszami dzieci. Wyobraziłam sobie, że znów mam kilka lat… I poczułam się tak, jakby ktoś mówił do mnie w obcym języku. Na przeszkodzie stały trudne, archaiczne słowa, z którymi dzieci nie stykają się w codziennych kontekstach: „amen”, „hosanna”, „chwała”, „bliźni”, „zbawienie”… Przyszło mi do głowy, by umiejscowić te wyrazy w przyjaznym, baśniowym świecie. Właśnie wtedy przed oczami stanęły mi dwa niewielkie ludziki w kolorowej krainie: pampiludki – Gideon i Alimemek."

Ostatni numer Posłańca możesz otrzymać pisząc na adres: poslaniec@poslaniec.com
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

1 tydzień temu

EKSPLOZJA MIŁOŚCI
Homilia na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu Chrystusa miała miejsce w Jerozolimie eksplozja, której szum jakby gwałtownego wichru i ogniste języki nad głowami apostołów były tylko niewielkim zewnętrznym przejawem. Przemiana, która dokonała się w sercach modlących się w Wieczerniku uczniów, spowodowała ekspansję chrześcijaństwa na cały ówczesny świat. Nie przez przypadek podkreślam, że było to owocem przemiany serc uczniów Jezusa. Misji zaniesienia zbawczego orędzia Jezusa aż po krańce ziemi mogli sprostać tylko ci, którzy poświęcą jej „cały swój umysł, całe swoje serce, całe swoje życie”. Tylko miłość mogła zaprowadzić ich tak daleko i aż do męczeństwa.
Przygotowując lipcowe wydanie Posłańca Matki Bożej Saletyńskiej miałem okazję rozmawiać z ks. Rafałem Cyfką ze Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie o prześladowanych chrześcijanach. Pytałem, czy w obliczu prześladowań i dyskryminacji jest w ogóle możliwa jakakolwiek misja, ewangelizacja przez wiernych z tych Kościołów? W odpowiedzi usłyszałem:
To, czym dzisiaj chrześcijanie ewangelizują w krajach, w których doświadczają prześladowań czy są mniejszością, jest miłość. Oni potrafią zmieniać swoich prześladowców stylem swojego życia, który jest radykalnie różny od stylu życia ich sąsiadów.
W latach 2007-2008 w stanie Orisa w Indiach ponad 75 tys. chrześcijan zostało wygnanych z domów, a one – zrównane z ziemią. Przez kilka miesięcy mieszkali w lasach, bali się wyjść w obawie przed utratą życia. Stracili swoje domy, swoich bliskich, nieraz byli zamożni, a odebrano im wszystko. Końcem 2008 roku, kiedy ucichły prześladowania, przygotowano dla nich obozy. Kiedy tam zamieszkali, modlili się za swoich prześladowców: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Do tych obozów znów zaczęli przychodzić hinduscy ekstremiści, ale nie po to, by zabijać. Przychodzili do chrześcijan, klękali przed nimi i mówili: „Ochrzcijcie nas, chcemy być chrześcijanami, bo zobaczyliśmy, że Jezus, w którego wierzycie, jest prawdą”. W sierpniu 2013 roku w ofensywie odbijającej Homs z rąk rebeliantów w Syrii na część miasta zamieszkałą przez muzułmanów spadły bomby. Mieszkańcy uciekali w popłochu, a wielu z nich zginęło. Ci, którzy przeżyli, przyszli po pomoc do chrześcijan, mimo świadomości, że ich współwyznawcy ekstremiści próbowali wyczyścić Homs z chrześcijaństwa – mordowali, niszczyli kościoły. Mimo wszystko przyszli po pomoc, ponieważ wiedzieli, że dla chrześcijan najważniejsze będzie to, że ucierpiał człowiek, a nie to, jaką wyznaje religię. Kilka tygodni później na obrzeżach miasta pojawiły się białe transparenty, na których czarnymi arabskimi literami było napisane: „Dziękujemy chrześcijanom”. To jest ewangelizacja, która nie jest wprost przepowiadaniem Ewangelii, ale jest głoszeniem Chrystusa miłością i czynem, a przede wszystkim stylem życia.
Miłość to najbardziej wyraziste orędzie chrześcijaństwa. Nieprzypadkowo to słowo kilkakrotnie pojawia się w Ewangelii, którą słyszymy w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego i jest prawem, wyzwaniem i obowiązkiem rodzącego się wówczas Kościoła. Żadna misja, żadna ewangelizacja nie jest możliwa bez miłości. Byłaby wtedy tylko religijnym imperializmem lub ideologicznym fanatyzmem. Motywacja może być tylko jedna – z miłości do Jezusa, a to jest dar Ducha Świętego!
Kolekta z dzisiejszej uroczystości odsyła nas do początków chrześcijaństwa i jest prośbą o to, aby Pan znów uczynił cuda, jakie dokonały się w początkach głoszenia Ewangelii. Jakakolwiek reforma Kościoła i jakiekolwiek nawrócenie osobiste musi mieć właśnie taki punkt odniesienia, takie źródło – zesłanie Ducha Świętego. Niech On przemienia nasze serca, nasze motywacje, nasze priorytety, niech zabiera lęk! Podobno po wielkim wybuchu Wszechświat wciąż się rozszerza, chrześcijaństwo po Pięćdziesiątnicy również – jeśli tylko otwieramy się na dary i moc Ducha Świętego, Ducha miłości.

ks. Grzegorz Szczygieł MS
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA