poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
Aktualności, Myśl Ojców pustyni

SKOK W WIECZNOŚĆ

1 listopada 2018, Uroczystość Wszystkich Świętych


Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie». (Mt 5, 1-12a)

Skok w wieczność

Z początkiem września pierwszy raz w życiu skoczyłem ze spadochronem. Nie sam oczywiście, pierwszy skok odbywa się zawsze w tandemie. Gdy pięćdziesięcioletni, dwupłatowy An-2 wzbijał się w powietrze, rozpoczynała się moja krótka podróż w nieznane, bo lądowanie miało być zgoła inne niż dotychczas. A to, co nieznane budzi lęk… Wiedziałem, że na 99,9% nic złego się nie stanie. Przekonywały mnie o tym statystyki i znudzone twarze spadochroniarzy – pilotów tandemów. Ich doświadczenie nie było jednak moim doświadczeniem, a rozsądek nie likwidował całkowicie niepokoju. W końcu jesteśmy stworzeni do chodzenia po ziemi, a nie skakania w 3,5-kilometrową przepaść.

Pierwsze chwile skoku w nieznane niezwykle się dłużyły.  Mózg potrzebował kilku sekund, żeby poradzić sobie z siłą nieznanych mu dotąd bodźców – brakiem gruntu pod stopami, pozornym zawieszeniem w przestrzeni i podmuchem związanym ze swobodnym spadaniem z prędkością 180 km/h. Umysł jakby potwierdzał, że przyjmuje tę rzeczywistość, ale jej nie rozumie. Całej tej przygodzie od początku towarzyszył delikatny kontekst śmierci…

I tak sobie to dziś wyobrażam. Śmierć to skok w nieznaną nam z własnego doświadczenia wieczność. To wyzwanie, z którym muszą sobie poradzić wszyscy, wierzący i niewierzący. Niewierzący z totalną niewiadomą. Wierzący zaś z Ewangelią, z faktem, że jeden Człowiek już zmartwychwstał, że obiecał życie po śmierci, że wielokrotnie święci, mistycy i zwykli ludzie także, mieli duchowy kontakt z pozagrobowym światem. Natchnione przez Boga święte teksty, które czytamy, nawet z największą ufnością, nie pozbawią nas nigdy do końca niepokoju wobec tajemnicy śmierci, bo wieczność nie jest naszym doświadczeniem osobistym, przez Chrystusa znamy jedynie jej przedsmak, mamy jej zadatek.

Po pierwszym skoku niektórzy wracali z uśmiechem, inni, bladzi, próbowali mimo wszystko trzymać fason. Ktoś chciał jak najszybciej usiąść i ochłonąć, ktoś prosił o szklankę wody, jeszcze ktoś starał się, żeby jak najlepiej wyjść na zdjęciach. Mnie podniebna przygoda akurat się spodobała. Miałem i mam ochotę na więcej. Nieznane dotąd przeżycia stały się moje.

Jako wierzący w Chrystusa wiem, jaka czeka mnie wieczność. Wiem też, co mam robić, żeby przygoda zwana życiem nie skończyła się wieczną śmiercią – mam zaufać pilotowi tandemu i wykonywać Jego polecenia! Ale zanim przyjdzie czas skoku i wieczność stanie się moim osobistym doświadczeniem, pisany jest mi los dożywotniego debiutanta, rozdzieranego przez marzenia i niepokój. Bo żyje się i umiera tylko raz.

—————————————————————–

ks. Grzegorz Szczygieł MS – redaktor naczelny „La Salette” Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej, mieszka w Krakowie

—————————————————————–

ks. Grzegorz Szczygieł MS ks. Grzegorz Szczygieł MS
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(J 2, 1-11), II Niedziela zwykła, 20 stycznia 2019

Kto kogo szuka?

Pierwszym znakiem jaki Jezus uczynił był ten związany z radością, pozwolił się ludziom cieszyć. Wino jest w tej Ewangelii symbolem radości. Zanim Jezus uczynił inne cuda, pomnożył radość. Z resztą w wielu miejscach Ewangelii znajdziemy fragmenty, które opowiadają o radości będącej efektem doświadczenia jakiegoś dobra ze strony Jezusa. A gdzie się podziała nasza radość? Nie dostrzegamy dobroci Boga czy już nam spowszedniała?

ks. Marcin Sitek MS
(prefekt WSD Misjonarzy Saletynów)

"

A F O R Y Z M

„Tym, którzy pozostają w związkach małżeńskich, nie mówię ja, ale i Pan: niechaj żona nie odchodzi od męża; a jeżeli od niego odejdzie, niech nie wstępuje ponownie w związek małżeński, lecz niech pogodzi się z mężem; tak i mężczyzna niech nie odrzuca swej żony.”

(Św. Paweł)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

5 dni temu

"Była godzina 7:30 czasu nowojorskiego. W biurze było może 20 osób. Panowała idealna cisza. O 8:46 tę ciszę zakłócił niesamowity hałas, a potem huk. – To było jak „betonowy sztorm” – opowiada pani Leokadia. – Wybuch betonu z potężną, syczącą masą powietrza. Wieża odchyliła się w stronę południową. Im wyżej, tym odchylenie było większe."

O ocalonej z zamachu na World Trade Center w 2001 roku, w nowym numerze Posłańca, pisze Jaromir Kwiatkowski w artykule "Aby pozbyć się lęku, trzeba zaufać Jezusowi"
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

1 tydzień temu

Zaprenumeruj POSŁAŃCA!
Polecam, Sylwia Rudnicka, nowicjuszka SNDS

Dziś wysyłamy nowy numer + plus numer specjalny "Łzy Maryi"👍👍👍
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA