poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
2017-1, Rozważania biblijne

SZCZĘŚCIE I BIADA (Łk 6, 20-24)

Żyjemy w świecie kontrastów. Z jednej strony jesteśmy świadkami skrajnego ubóstwa, z drugiej zaś gorszącego bogactwa. Jedni nie mają coś jeść, drudzy zaś nie wiedzą na co wydać pieniądze, bo już wyczerpała się im fantazja. Wydawałoby się, że bogaci powinni podzielić się obficie z biednymi, wówczas zniknąłby problem przynajmniej głodu. Jezus jest realistą i stwierdza, że ubodzy zawsze będą pośród nas (por. J 12,8).

W Ewangelii Łukaszowej, w tak zwanym „Kazaniu na równinie” dostrzegamy ostre przeciwieństwa dotyczące między innymi ubogich i bogatych. Pierwszym Jezus ogłasza szczęście, nad drugimi wypowiada „biada”. Biblia mianem ubogich (hebrajskie ewijon, anaw, greckie ptochos) określa osoby, które nie mają pożywienia, mieszkania, ubrania. To właśnie do tej kategorii ludzi skierowane są słowa, które w wersji oryginalnej brzmią: „Szczęśliwi [jesteście] ubodzy, bo wasze jest królestwo Boże”. Nie można ich rozumieć w sposób przewrotny i życzyć ubogim trwania w biedzie. Ubodzy są szczęśliwi nie z powodu nędzy, lecz z przypieczętowanej autorytetem Jezusa obietnicy, która już zaczyna się realizować. Ubodzy mają już teraz zapewnioną szczególną bliskość Boga, która znajdzie swą pełnię w niebie.

Wszyscy ci, którzy obecnie są zapomniani, niedostrzegani w swych podstawowych, egzystencjalnych brakach – znajdują się w samym centrum Bożego współczucia i troski. Bóg ma do dyspozycji nasze ręce i serca. Jeśli nie odpowiadamy na Jego natchnienia, aby nieść pomoc, wówczas pozostaje Mu niezawodna obietnica: „szczęśliwi ubodzy…”

W (Łk 6,26) odnajdujemy też poważną przestrogę: „biada wam bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą”. Pan Jezus nie ma nic przeciwko bogactwu, samo w sobie jest bowiem obojętne. Jeśli jednak nie jest dzielone, wówczas stanowi pułapkę nie tylko dla bogacza, lecz także dla każdego człowieka. Zawężają się wtedy źrenice i traci się ostrość widzenia. Poza tym fortuna chce zawładnąć ludzkim sercem i wypełnić je poczuciem niezależności, bezpieczeństwa i przyjemnością konsumpcji własnych marzeń. Bogatym trudno nawracać się, bo wydaje się im, że trzymają mocno w swoich rękach ster życia. Dlatego Jezus ostrzega ich przed ostateczną zgubą.

Jakże jednak błogosławione jest bogactwo, które nie jest egoistycznie gromadzone, lecz mądrze i hojnie rozdawane ubogim. Takie nigdy nie wyczerpie się i nie zdemoralizuje jego właściciela. Przyczyni się natomiast do pomnażania miłości i wdzięczności wobec Boga.

W naszym otoczeniu żyją ludzie w nieogrzewanych mieszkaniach, śpiący na materacach lub nawet gołych podłogach, niedożywieni. Ich bieda niejednokrotnie nie jest związana z problemem alkoholizmu, patologii. Prawdziwie ubodzy – jak potwierdza samo życie – nie manifestują swych braków. Przeżywają je z godnością na zewnątrz, ale też ze łzami wewnątrz. Ich obecność powinna być przez nas odczytana jako zobowiązujący dar. Dzięki udzielanej im pomocy możemy doświadczać obecności żywego Jezusa. Nadto każde dobro powraca do dobroczyńcy i może wzbudzić w nim świeżą wiarę.

Gdyby bogacze wiedzieli, że więcej jest szczęścia w dawaniu aniżeli w braniu (por. Dz 20,35) wówczas nie byłoby pośród nich nieszczęśliwych. Jednak nie znając tej Bożej ekonomii myślą, że szczęście tkwi w posiadaniu. Nagromadzona „kasa” zapewnia zewnętrzny luksus, posiadane „tłuste” konta bankowe pozwalają spokojnie spać, ale do czasu. Przyjdzie wstrząs i wszystko się traci lub zostawia. Wówczas może pojawić się zgorzknienie, osad na duszy, wyrzut: dlaczego nie dzieliłem się z potrzebującymi.

Pomoc ubogim była zawsze znakiem rozpoznawczym Chrystusowego Kościoła. Dzięki niej powstawały nie tylko darmowe jadalnie, ale także dzieła promujące szkolnictwo, wychowanie, troskę o zdrowie najuboższych. Wachlarz wsparcia miał więc wymiar nie tylko jednostkowy, ale także wspólnotowy i zorganizowany. Oby również i dzisiaj nie zabrakło w Kościele i świecie szlachetnych bogaczy, którzy hojną ręką podzielą się posiadanymi dobrami i kiedyś – zamiast „biada” – usłyszą razem z ubogimi „szczęśliwi jesteście…”

 

ks. prof. Stanisław Witkowski MS ks. dr hab. Stanisław Witkowski MS
SŁOWO NA DZIŚ
ŁAMIEMY SŁOWO

Bóg odrzucony…

Bóg zaprasza na ucztę swego Syna i spotyka się z obojętnością, wrogością, agresją… Jest wiele wydarzeń zarówno w naszym kraju jak i na całym świecie, które potwierdzają że człowiek odrzuca zaproszenie Boga do szczęśliwego i nowego życia, czyni to z różnych powodów i na różne sposoby.

ks. Jacek Pawłowski MS


MYŚLI OJCÓW PUSTYNI - ROZWAŻANIA BIBLIJNE

A F O R Y Z M

„Tajemnicą ludzkiego bytu jest nie samo życie, lecz cel życia.”

(Fiodor Dostojewski)


MULTIMEDIA
FACEBOOK

2 dni temu

"Człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego prawdziwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostatecznie przeznaczenie" - Jan Paweł II, Warszawa, 2 czerwca 1979

Dokładnie 39 lat temu Karol Wojtyła został wybrany papieżem.
... WięcejMniej

PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA