poslaniec LaSalette

Zapamiętaj mnie
PRENUMERATA
POSŁANIEC MBS
ZAMÓW   
ROZWAŻANIA SŁÓW EWANGELII
(Łk 10, 25-37), XV Niedziela Zwykła, 14 lipca 2019

Moim bliźnim jest Jezus!

„Kreśląc obraz miłosiernego bliźniego, pochodzącego ze znienawidzonego, wrogiego narodu, Jezus opowiada sam o sobie! To przecież On swoim kosztem, kosztem swojej męki i śmierci, ratuje swych wrogów od śmierci. „Będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna.” (Rz 5,10). Nieraz owa mentalność nieprzyjaciół Boga ma w nas niezwykle głębokie korzenie. Nawet gdy „posiadamy już pierwsze dary Ducha” (Rz 8,23) zdarza się nam traktować Boga, który za nas umarł, jak obcego, wroga, nieprzyjaciela, którego raczej należy unikać, niż spodziewać się czegoś dobrego. Często taka postawa ma źródło w smutnych doświadczeniach odrzucenia przez ludzi, którzy nie okazali nam miłości i szacunku.”
ks. Grzegorz Szczygieł MS
(redaktor naczelny PMBS „La Salette”)

"

A F O R Y Z M

„Słuchajcie wszystkiego, zapominajcie wiele, poprawiajcie mało. Aby tylko zatriumfowała miłość mogę być uważany za kogoś bez znaczenia.”

(Jan XXIII)


CZYTANIA LITURGII NA DZIŚ
MULTIMEDIA
FACEBOOK

5 dni temu

Kto jest moim bliźnim? Odpowiedź może być zaskakująca! Zapraszamy do przeczytania komentarza do niedzielnej Ewangelii!

„Idź i ty czyń podobnie” - nakaz, którym kończy się dzisiejsza Ewangelia determinuje nieraz nasze podejście do tego tekstu. Potraktowanie tej przypowieści jedynie jako dobrego przykładu, a słów Jezusa jako polecenia do wypełnienia może nie wystarczyć by zrealizować to przesłanie. Jesteśmy bowiem w stanie dawać miłość innym tylko wówczas, gdy sami jej doświadczyliśmy. I gdy tego braknie, żadne polecenie jej nie zastąpi.
Nieraz nie otrzymujemy miłości od tych, od których wręcz mamy prawo jej oczekiwać, albo jest jej zbyt mało. Te postawy w przypowieści reprezentują kapłan i lewita. Innym razem obcy ludzie okazują nam więcej życzliwości niż najbliżsi, podobnie jak ewangeliczny Samarytanin. Czy jednak na tym wyczerpuje się symbolika tej przypowieści?
Kreśląc obraz miłosiernego bliźniego, pochodzącego ze znienawidzonego, wrogiego narodu, Jezus opowiada sam o sobie! To przecież On swoim kosztem, kosztem swojej męki i śmierci, ratuje swych wrogów od śmierci. „Będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna.” (Rz 5,10). Nieraz owa mentalność nieprzyjaciół Boga ma w nas niezwykle głębokie korzenie. Nawet gdy „posiadamy już pierwsze dary Ducha” (Rz 8,23) zdarza się nam traktować Boga, który za nas umarł, jak obcego, wroga, nieprzyjaciela, którego raczej należy unikać, niż spodziewać się czegoś dobrego. Często taka postawa ma źródło w smutnych doświadczeniach odrzucenia przez ludzi, którzy nie okazali nam miłości i szacunku.
Tymczasem postawienie się w roli poturbowanego przez zbójców, na wpół umarłego i zobaczenie w Jezusie Tego, który z miłości, swoim kosztem zaopiekuje się nami, jest wręcz nieodzowne w chrześcijańskiej ekonomii zbawienia. Nie zbawiamy się przecież sami! Nasze uczynki, o ile jesteśmy do nich zdolni, chociaż konieczne, nie dają nam automatycznie zbawienia, które jest łaską darmo daną, może właśnie w taki sposób, jak to obrazuje dzisiejsza przypowieść.
Pozostaje zatem prosić o łaskę by, pokonując wszelką nieufność, pozwolić Jezusowi, dobremu Samarytaninowi, dotykać własnych ran, ograniczeń, grzechów, z tą świadomością, że On poświęcił dla nas wszystko, nie odmówił nam niczego.

ks. Grzegorz Szczygieł MS
... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku

5 dni temu

Na antenie Radio Via rozmawiamy o ewangelizacji i najnowszym numerze Posłańca "Ewangelizacja totalna"! 😱😇📻🎧 ... WięcejMniej

Zobacz na Facebooku
PARTNERZY
KARTKA z KALENDARZA